Gdy większość mieszkańców powiatu lipskiego jeszcze spała, służby ratownicze walczyły z groźnym żywiołem. W nocy, kilkanaście minut przed godziną 3:00 (w poniedziałek), w miejscowości Maruszów (gmina Lipsko) wybuchł pożar poszycia leśnego. Dzięki błyskawicznej reakcji strażaków udało się uniknąć tragedii na większą skalę.
Zgłoszenie o pojawieniu się ognia wpłynęło do stanowiska kierowania wczesnym rankiem. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Po przyjeździe pierwszych jednostek i przeprowadzeniu rozpoznania, sytuacja wyglądała poważnie – paliła się ściółka oraz sucha roślinność.
Istniało realne ryzyko, że wiatr i wysuszony teren doprowadzą do gwałtownego rozprzestrzenienia się ognia na gęstsze partie lasu.
Strażacy przystąpili do działań, wykorzystując sprawdzony w takich warunkach sprzęt. Do stłumienia ognia podano jeden prąd wody, a w miejscach trudniej dostępnych i dla skutecznego zdławienia płomieni użyto tłumic.
Bilans zdarzenia: Ogień zdołał strawić około 2 arów poszycia leśnego.
Po opanowaniu głównego pożaru, ratownicy przystąpili do żmudnego procesu „przelewania” pogorzeliska. Każdy metr kwadratowy został dokładnie sprawdzony pod kątem ukrytych zarzewi ognia, aby wykluczyć ryzyko ponownego zapłonu po odjeździe służb.
Siły i środki na miejscu
W akcji brały udział cztery zastępy straży pożarnej oraz policja:
-
KP PSP Lipsko,
-
OSP Maruszów,
-
OSP Długowola,
-
Policja Lipsko,
Przyczyny wybuchu ognia w środku nocy będą wyjaśniane. Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w terenach leśnych – nawet niewielka iskra przy obecnej wilgotności ściółki może doprowadzić do katastrofy.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis