Ciemne chmury nad lipskim magistratem. Kulisy roszad w ZUK
W gminie Lipsko wrze. Choć oficjalne komunikaty milczą, korytarze urzędu i miejskiej spółki ZUK huczą od plotek. W tle pojawiają się oskarżenia o autorytarny styl zarządzania burmistrza Jacka Wielorańskiego, rodzinne powiązania oraz afera paliwowa, która uderzyła w rodzinę opozycyjnej radnej.
„Moja racja jest najmojsza”
Z relacji osób zbliżonych do urzędu i ZUK wyłania się obraz Jacka Wielorańskiego jako włodarza, z którym dialog jest niemal niemożliwy. „Z burmistrzem nie da się współpracować” – słyszymy od pracowników, którzy wolą pozostać anonimowi w obawie o zatrudnienie.
Według ich relacji, w gminie panuje przekonanie, że racja zawsze leży po stronie burmistrza, a sprzeciw nie jest tolerowany.
Najbardziej bulwersujące są jednak doniesienia o standardowych metodach dyscyplinowania podwładnych.
Z relacji pracowników wynika, że z ust włodarza mają padać polecenia typu: „tego zwolnij, tego zostaw, na tego znajdź mi haka”.
Taka atmosfera ma paraliżować pracę i zniechęcać do jakiejkolwiek inicjatywy.
Największe emocje budzi obecnie sytuacja w Zakładzie Usług Komunalnych (ZUK). Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, z fotela prezesa odchodzi dotychczasowy sternik spółki.
Z naszych informacji wynika, że prezes pozostanie na stanowisku jedynie do 30 czerwca 2026 roku.
Afera paliwowa i polityczny odwet?
Osobny, niezwykle mroczny wątek stanowi sprawa kradzieży paliwa w ZUK.
Proceder ten miał trwać od dłuższego czasu i – jak twierdzą pracownicy – wiedza o nim była dość powszechna. Nie wiadomo jednak, czy i jaki wpływ na tę sytuację miał zarząd spółki.
Ważne:
Podkreślamy, że wszystkie powyższe informacje mają charakter nieoficjalny. Zostały one pozyskane w toku rozmów z pracownikami oraz osobami powiązanymi z lokalnym samorządem.
Wielorański. Wystarczy.
Cały nasz burmiszcz. nic więcej dodawać nie trzeba
A co wy wiecie już szeryf […] znalazł im azyl w […] Buzza Astrala już ma to tylko Sida ściągnie i będzie Toy ŻUK story
Nie komentujcie, bo zaraz dostaniecie wezwanie na przesłuchanie!
wszyscy kradli paliwo a jeden tylko zwolniony czy to przypadek
to że padło na męża pani radnej i bardzo dobrze co immunitet pani radnej ma go chronić – wstyd na całą miasto – nie zmienia to faktu, że gdyby nie był winny to by nadal pracował. a pani radna to tylko startowała z list Pana K.- poglądy zaraz po wygranej zmieniła z resztą nie tylko ona. i dzięki temu mamy wyższe opłaty komunalne.
A prezesa ZUK powołuje i odwołuje Rada Nadzorcza. nie on pierwszy i nie ostatni. rada gminy nic do tego nie ma.
Faktycznie,prezesa powołuje i odwołuje rada nadzorcza, a kto jest w radzie nadzorczej? Wszystkie osoby uzakeżnione od burmistrza… Piza tym, gdyby e tej radzie nadzorczej za znajdowali się fachowcy od usług komunalnych, to spółka nie byłaby w tak złej kondycji! Należy zadać pytanie?Pi co było rozwalać ZGK i tworzyć spółkę, skoro obydwa podmioty realizują te same zadania? PO to tylko, żeby pizbyć się nielubianego dyrektora??? To jest taki skrót tego, jak zarządzana jest gmina… Po prostu masakra🫢🫣😳
Nic dodać nic ująć . A ludzie i tak głosują ale mentalności nie zmienisz
Dwa lata temu jak było dwóch pijanych a jeden zwolniony czy przypadek czy kolesiostwo
nie wiem jak w ZUK ale w gminie to buzzzzuje, az ludzie się boją
W tym ZUK to nie tylko te afery sądzę bo reszta zamiećone pod dywan
a dlaczego zniknęlo sprostowanie? tam było trochę nieprawdy.
Zastanawia mnie dlaczego nikt nie zainteresuje się sąsiednim urzędem. Tam to dopiero jest osaczenie pracowników.