List czytelnika:
Długo myślałem, czy to co mną targa powinienem przelać na tekst, i koniec końców postanowiłem to napisać.
Obejrzałem ostatnią sesję Rady Miejskiej w Ciepielowie z początku marca. Grupa 4 radnych zależnych od Szewczyka złożyła wniosek o likwidację biblioteki w Wielgiem. Podobno w trosce o budżet Gminy.
Zastanawiająca jest ich gorliwość i brak argumentacji…
Sam burmistrz ochoczo poparł wniosek i wskaz istnienie filii jako ogromne obciążenie budżetu, ponadto od razu dołożył sobie filozofię i znalazł winnych tejże sytuacji. Z jednej strony to rząd, który nie chce finansować wszelkich pomysłów włodarza, a z drugiej strony sabotaż w mieście…
Ludzie, mieszkańcy, nauczyciele w perfidny sposób doliczają sobie do stażu pracy lata przepracowane w gospodarstwie rolnym, na mocy powszechnie obowiązujących przepisów, co o mały włos nie rozwaliło budżetu gminy…
Zapomniał tylko o tym, iż dotyczy to nie tylko tej grupy społecznej.
Gdyby sam miał taki epizod także mógłby go doliczyć, ale patrząc jak traktuje rolników niewiele wie o ich pracy i realiach ich życia.
Burmistrz nie szukał porozumienia a jedynie winnych. Czy tak powinna wyglądać debata w naszej gminie?
Prawdą jest, iż wszystkie inwestycje są jego i tylko jego, pozyskuje dofinansowania i realizuje ale tylko to co mu jest wygodne, co się opłaci, na czym zbuduje kapitał albo uwali „opozycję”.
Wypomni każdemu kto ma inne zdanie, że był przeciwko, bez względu na pobudki, to co dla niego niewygodne przemilczy. Zapomina, że wszystko to nie jest jego tylko mieszkańców, a on powinien najpierw słuchać ich głosu, a nie narzucać im jego wszechobecną wolę.
Jako gospodarz powinien nie tylko liczyć, ale i przewidywać i ta dalej niż poza jego obecną i następną kadencję. Dziś wybudujemy a za 10 lat pozostanie nam utrzymać ale i remontować, ale to już za własne a nie pozyskane środki…
P.S. Szkoda, że takiej refleksji dbania o dobro budżetu radni Szewczyka nie doznali ustalając na maksymalnym poziomie wynagrodzenie burmistrza, szkoda, teraz widzimy na jakich układach oto kręci się ta karuzela…
Quo vadis Ciepielowie…
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis