Kuriozum na komisji w Ciepielowie



Czas czytania: 2 min.

Radni Klubu „Wszyscy Razem” złożyli skargę na działania burmistrza Ciepielowa

 Ostatnie dni 2025 roku przyniosły burzliwą dyskusję w Radzie Miejskiej. Jak informuje Klub Radnych „Wszyscy Razem”, 29 grudnia odbyła się czwarta w tym miesiącu sesja, podczas której głównym punktem obrad było rozpatrzenie skargi na działania burmistrza Ciepielowa.

Radni klubu zarzucają gospodarzowi gminy nadużywanie uprawnień oraz brak otwartości na dialog z mieszkańcami. Jak twierdzą, powodem złożenia skargi było m.in. wykluczenie niektórych użytkowników z możliwości śledzenia informacji publikowanych na oficjalnym profilu Facebook „Gmina Ciepielów” oraz brak możliwości komentowania postów na tej stronie.



Według relacji radnych, podczas posiedzenia Komisji Skarg, Wniosków i Petycji przedstawiono argumenty oraz wezwanie do zaprzestania naruszania prawa w zakresie prowadzenia gminnego profilu. Pomimo to, komisja nie ustaliła jednoznacznie, kto odpowiada za funkcjonowanie strony w mediach społecznościowych, co – ich zdaniem – jest sytuacją kuriozalną.

Radni wskazują również, że po zakończeniu posiedzenia komisji, jeszcze przed świętami, oficjalna strona gminy w serwisie Facebook została nagle usunięta. – „Z jakiego powodu? Domyślcie się Państwo sami” – napisano w komunikacie klubu. Co ciekawe, jak dodają radni, tuż przed usunięciem profilu, przez krótki czas pojawiła się możliwość publikowania komentarzy pod postami.



W ocenie Klubu „Wszyscy Razem”, ich działania przyniosły efekt – chociaż komisja uznała skargę za niezasadną, to samo pojawienie się dyskusji w sprawie miało wpływ na sytuację. Zniknięcie oficjalnego profilu „Gmina Ciepielów” radni uznali za stratę dla mieszkańców, którzy dotychczas czerpali z niego bieżące informacje o działalności samorządu.

 

 

 

votesTotal

Samochwała w kącie stała
I wciąż tak opowiadała:

„Zdolna jestem niesłychanie,
Najpiękniejsze mam ubranie,
Moja buzia tryska zdrowiem,
Jak coś powiem, to już powiem,
Jak odpowiem, to roztropnie,
W szkole mam najlepsze stopnie,
Śpiewam lepiej niż w operze,
Świetnie jeżdżę na rowerze,
- Brzechwa
Czy zgadzasz się ze stwierdzaniem Pana Jana?

votesTotal

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




2 Komentarze

  1. Gdzie tu Pan widzi naruszenie prawa.
    Profile w mediach społecznościowych to nie BIP. BIP jest wymagany prawem, profile w mediach nie. Jesli jednostka nie chce to nie prowadzi. USTAWA z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Warto się zapoznać. Media społecznościowe czy strona internetowa nie stanowi źródła informacji publicznej.
    Dowolna strona aby być BIP-em musi spełniać wymagania wynikające z Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 stycznia 2007 r. w sprawie Biuletynu Informacji Publicznej (Dz.U. 2007 Nr 10, poz. 68).

    A facebooki, twittery, insta nie spełniają tych wymagań

    • Anonim myli dwie różne kwestie. Nikt nie twierdzi, że Facebook ma zastępować BIP ani że jest nim w sensie formalnym. Problem polega na tym, że jeżeli organ władzy publicznej decyduje się prowadzić oficjalny profil i publikuje tam informacje o swojej działalności, to są to informacje publiczne w rozumieniu ustawy i muszą być udostępniane na równych zasadach wszystkim. Oficjalny profil gminy nie jest prywatnym fanpage’em burmistrza ani narzędziem propagandy. Nie może być wykorzystywany do selekcjonowania odbiorców, blokowania niewygodnych mieszkańców czy wyciszania krytyki. To tak, jak z tablicą ogłoszeń: gmina nie może zasłaniać ogłoszeń tylko przed wybranymi mieszkańcami. Arbitralne blokowanie konkretnych mieszkańców lub radnych albo wyłączanie komentarzy na oficjalnym profilu tylko po to, by uciszyć krytykę narusza zasadę równego dostępu do informacji publicznej, niezależnie od tego, czy nośnikiem jest BIP, strona www czy media społecznościowe. To nie Facebook jest problemem – problemem jest sposób korzystania z niego przez organ władzy.
      Nagłe usunięcie oficjalnego profilu po interwencji:
      • nie unieważnia wcześniejszych naruszeń,
      • może być interpretowane jako próba uniknięcia odpowiedzialności i zakończenia sporu bez wyjaśnienia,
      • wzmacnia argument, że problem istniał realnie, skoro dyskusja wywołała reakcję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.