Największy pożar w historii Polski (po II wojnie światowej) i udział strażaków z naszego powiatu



FB/ Tomasz Krzyczkowski
Czas czytania: 3 min.

Największy po II wojnie światowej pożar lasu w Polsce wybuchł w rejonie Kuźni Raciborskiej 26 sierpnia 1992 r. i strawił ponad 9 tys. ha drzewostanów w czterodniowej, wyjątkowo trudnej akcji gaśniczej, w której uczestniczyły tysiące ratowników i siły wsparcia. Choć dostępne oficjalne podsumowania nie prowadzą publicznego, pełnego wykazu wszystkich jednostek z kraju, w tym z obecnego powiatu lipskiego, źródła służb podkreślają, że w działaniach brały udział siły PSP i OSP z niemal całej Polski, co obejmowało delegowanie sekcji spoza regionu śląsko‑opolskiego w ramach ogólnokrajowej mobilizacji.

Tak relacjonuje to Pan Tomasz Krzyczkowski:

Dokładnej daty wyjazdu obecnie trudno ustalić trzeba by sięgnąć do dokumentów archiwalnych ksiąg podziału bojowego i raportu dyżurnego operacyjnego . Wtedy jeszcze nie było programu komputerowego SWD -ST
Wyjazd strażaków z Lipska i Zwolenia, nie był w pierwszym rzucie pożaru , tak więc mógł to być 3 dzień pierwszego tygodnia lub kolejny tydzień.
Były też podmiany strażaków.
Wszystkie samochody  z PSP i OSP były zadysponowana z woj. radomskiego, które miały napęd na 3 osie.
Jeszcze żyją strażacy którzy brali udział.
Pożar na bieżąco analizowaliśmy na zbiórkach strażackich i posiedzeniach strażackiego Zarządu M-G Zw., którym już współprzewodniczyłem będąc w Zarządzie Wojewódzkim Związku OSP RP w Radomiu.

Za całość działań dysponowania strażackich sił i środków z ówczesnego województwa radomskiego odpowiadała Komenda Wojewódzka PSP w Radomiu, która poprzez Wojewódzkie Stanowisko Kierowania wydawała dyspozycję do Komend Rejonowych PSP oraz JRG PSP (wtedy siedziba KW PSP w Radomiu była usytuowana przy ul. B. Limanowskiego 29. obecnie znajduje się tam Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Radomiu).

Pożar pojawił się jednocześnie wzdłuż linii kolejowej Racibórz–Kędzierzyn‑Koźle, w pasmach ognia w leśnictwach Nędza, Kiczowa i Lubieszów; silny wiatr, upał i susza sprawiły, że front ognia szybko wymknął się spod kontroli. Najprawdopodobniejszą przyczyną były iskry spod kół pociągu z zablokowanym układem hamulcowym, co w warunkach ekstremalnej pogody doprowadziło do błyskawicznego rozwoju pożaru. Ogień ogarnął obszar o obwodzie ok. 120 km i długości 36 km w linii prostej, obejmując trzy nadleśnictwa: Rudy Raciborskie, Kędzierzyn i Rudziniec.

W kulminacji działań uczestniczyło ok. 13 000 osób, w tym około 4 700 strażaków (PSP i OSP) z 34 ówczesnych województw, 3 200 żołnierzy, 650 policjantów oraz ponad 1 100 leśników i ponad tysiąc pojazdów; użyto ok. 26–30 samolotów gaśniczych, śmigłowce, a także ciężki sprzęt gąsienicowy i cysterny kolejowe. W dynamicznych warunkach spłonęło kilkanaście wozów i ponad 20–26 motopomp, a akcja dogaszania i zabezpieczania terenu trwała jeszcze wiele dni po opanowaniu żywiołu. Oficjalne materiały rocznicowe potwierdzają ogólnopolski charakter mobilizacji, co oznacza, że wsparcie przyjeżdżało z odległych powiatów i województw w ramach centralnie koordynowanego odwodu operacyjnego.

Sztab musiał równolegle zwalczać szeroki front ognia o liniowym rozkładzie ognisk, jednocześnie broniąc kluczowej infrastruktury i wyznaczając pasy przeciwpożarowe, przy stałym wsparciu lotniczym i ciężkiego sprzętu do odcinków krytycznych. Zmienny, porywisty wiatr oraz niska wilgotność ściółki powodowały nieprzewidywalne zwroty frontu, wymuszając częste przegrupowania i manewry sekcji gaśniczych. Mimo determinacji formacji ratowniczych, warunki doprowadziły do ofiar śmiertelnych wśród strażaków, którym co roku oddaje się cześć podczas uroczystości rocznicowych na miejscu tragedii.

Łącznie spłonęło 9062 ha (8461 ha powierzchni leśnej), z czego 4480 ha w nadleśnictwie Rudy Raciborskie, 2352 ha w Rudzińcu i 2230 ha w Kędzierzynie, co uczyniło tę katastrofę punktem zwrotnym w historii lokalnej gospodarki leśnej. Doświadczenia z 1992 r. stały się impulsem do zmian w systemach monitoringu, łączności i taktyki pożarów lasów, co współcześnie przypomina się m.in. podczas dużych ćwiczeń rocznicowych. Pamięć o wydarzeniach jest podtrzymywana corocznymi obchodami i edukacją społeczną, które akcentują znaczenie profilaktyki i koordynacji między służbami.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.