Szary płatek – wiersz



Czas czytania: < 1 minutę

Miłość przyszła jak letni płatek,
biały, delikatny, pełen nadziei.
A ja byłem jesiennym liściem,
co spadł jeszcze zeszłego roku.

Dotykasz mnie czułymi palcami,
ale ja już nie umiem kwitnąć.
W moich żyłach zamiast soków życia
płynie grobowa, gęsta cisza.

Pytasz, dlaczego nie mogę kochać
tak jasno, jak słońce świeci?
Bo we mnie mieszka szary świt,
co nigdy dniem się nie stanie.

Depresja to nie smutek, kochanie,
to nieobecność w sobie samym.
To jak być kwiatem bez zapachu,
słowikiem, co zapomniał pieśni.

Może kiedyś
może jutro
znów poczuję smak
lata w ustach.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.