Mieszkańcy Lipska i okolic narzekają na brak kładki nad zalewem, co utrudnia lub wręcz uniemożliwia bezpieczne przejście z jednego brzegu na drugi. Przedstawiciele lokalnej społeczności żartobliwie pytają, czy powinni „skakać” przez wodę, czy może „fruwać” nad nią, podkreślając w ten sposób absurdalność sytuacji i brak realnej możliwości pokonania zbiornika z jednej strony na drugą pieszo.
Kładka była nie tylko ułatwieniem komunikacyjnym, ale także elementem infrastruktury rekreacyjnej i spacerowej. Jej brak powoduje frustrację i dezorganizuje codzienne życie lokalnej społeczności.
Mieszkańcy oczekują szybkiego rozwiązania tej sytuacji, by nie musieć „skakać czy fruwać” przez zalew.
Jak wszystko w czarnej d….