„Rozrzutność Plus” w Ciepielowie?



Czas czytania: 4 min.

Klub Radnych Rady Miejskiej w Ciepielowie „Wszyscy Razem” diała aktywnie. Na swoim profilu opisują działania i opór, jaki napotykają ze strony Burmistrza.

Tym razem o paczkach na święta, filii bibliotecznej, funduszu sołeckim i dziwnych kosztach szkolenia sołtysów.

Informacja z profilu Klub Radnych Rady Miejskiej w Ciepielowie „Wszyscy Razem”

Komu zabieramy, komu dajemy i po co?
W czwartek, 27 lutego br., odbyła się X sesja Rady Miejskiej w Ciepielowie. Omawialiśmy na niej wiele zagadnień, wysłuchaliśmy kilku sprawozdań oraz informacji. Chcielibyśmy podzielić się z mieszkańcami kilkoma spostrzeżeniami dotyczącymi wg nas najistotniejszych tematów.
Można przecież mniej wiedzieć i też żyć…
Jako Rada głosowaliśmy nad projektem likwidacji filii biblioteki w Wielgiem. Głosami radnych popierających Pana Burmistrza, taką decyzję, niestety, przegłosowano.
Co to oznacza dla mieszkańców, nie tylko tej miejscowości? Brak kontaktu z książką i brak miejsca spotkań dla młodzieży, co oznacza spadek dostępu do zróżnicowanego tematycznie księgozbioru, ale i ogranicza kontakty międzyludzkie – rozmowy, wymianę opinii, ścierania się poglądów i różnych wizji świata. Tylko że na oświacie i kulturze nie można oszczędzać bez złych skutków następczych – koszty społeczne takiej decyzji będą niebawem bolesne.
Przecież nie o to nam chodzi!
Czyżby dla burmistrza ważniejsze były cięcia w budżecie niż rozsądne nim gospodarowanie?
Co zaoferowano mieszkańcom w zamian?
Paczki na oślep…
Kolejnym istotnym punktem było głosowanie na projektem „Paczka wielkanocna do seniorów 70+”. I znów ten sam stosunek głosów: 8 głosów za i 7 wstrzymujących się.
Dlaczego tak zagłosowaliśmy? Ponieważ uważamy, iż formuła tego projektu jest błędna. Przypomina bardziej przedwyborcze „kiełbasy wyborcze” niż sensowną, przemyślaną pomoc tym seniorom, dla których taka pomoc naprawdę jest ważna. Zupełnie pomija się potrzeby i oczekiwania obdarowywanych (zwracano nam nawet uwagę, że niektóre produkty są dla nich wręcz niewskazane).
Naszym zdaniem taka jednorazowa akcja nie załatwia sprawy – nie pozwoli zapomnieć o osamotnieniu, jak to zostało opisane w uzasadnieniu projektu. Czas najwyższy, by zmienić formułę tej pomocy: jednorazową paczkę zastąpić akcją celowanego wsparcia. Najpierw trzeba wiedzieć, z jaką pomocą i do kogo trafiać, a ta powinna być skierowana do osób w trudnej sytuacji materialnej lub rodzinnej nie tylko w wieku ponad 70 lat ale do wszystkich potrzebujących! I nie tylko z okazji świąt..
Projekt – bez uwzględnienia naszych argumentów – został przegłosowany na kilka lat, do końca kadencji Pana Burmistrza („kiełbasa wyborcza” się kłania).
A przecież pomoc osobom potrzebującym może odbywać się na wielu płaszczyznach: to nie tylko paczki na święta, ale i aktywizacja, integracja, zaangażowanie seniorów w różnego rodzaju inicjatywy. Należy zacząć od monitoringu potrzeb, potem dopiero pomagać. Sensownie.
Dla wielu byłoby to większym darem niż paczka na święta.
Pokłosie szkolenia w gminie…
Jeszcze o funduszu sołeckim, nieprzyjętym 8 głosami tych samych radnych.
W uzasadnieniu uchwały burmistrz przytoczył wynik głosowania, które zrobił po szkoleniu 17 lutego br., a w którym zdecydowana większość sołtysów opowiedziała się za niewprowadzaniem funduszu.
Dlaczego tak zagłosowali? Bo na szkoleniu wyolbrzymiono rygory wydatkowe, a pominięto pozytywy wynikające z samej idei funduszu – aktywizacji mieszkańców. Odebrano tym samym możliwość bezpośredniego wpływu mieszkańców na kreowanie naszej przyszłości, budowania czegoś więcej.
Sołtysom nie ma się co dziwić, bo tak ich do tego „zachęcano”, że się zniechęcili, a inicjatywy mogące powstać w ramach funduszu sołeckiego sprowadzono do budowy lamp i chodników.
Jest w tym wszystkim jednak jakaś nadzieja… Skoro Pan Burmistrz nie musi wyodrębniać funduszu sołeckiego i dzielić go pomiędzy poszczególne wsie, to teraz mieszkańcy mogą zwracać się do niego o wykonanie lokalnie ważnych inwestycji. Pan Burmistrz nikogo nie powinien zostawić bez wsparcia!
W sprawach, co do których nie mamy wątpliwości, głosujemy tak, by mieszkańcom żyło się w naszej gminie lepiej. Ale gdy mamy wątpliwości co do ich sensu lub celowości – chcemy o nich rozmawiać.
Tylko kiedy i z kim? Komisje odbywają się niezmiernie rzadko i mają charakter sprawozdania burmistrza, a nie dyskusji nad projektami. Poza tym nikt – poza członkami naszego Klubu – nie zadaje pytań…
A propos kosztów…
Zostaliśmy wywołani niejako do tablicy przez Pana Burmistrza, który ogłosił, że koszt szkolenia to nie ponad 11.000 zł, a jedynie 3.800 zł. Pierwotnie miało ono kosztować 460 zł od osoby, a skoro sołtysów było 24 – to rachunek wynosi 11.040 zł. Cieszy nas taki obrót spraw, gdyż jakkolwiek na to patrzeć – to naszymi pieniędzmi dysponuje burmistrz i w naszym wspólnym interesie leży racjonalizowanie wydatków. Życzymy Panu Burmistrzowi dalszych sukcesów w negocjowaniu wysokości świadczonych usług, zwłaszcza po ich wykonaniu. Rabat w wysokości 65% i to po wykonaniu usługi?! Niesamowite!
Chyba, że ktoś specjalnie wprowadził nas w błąd…

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




2 Komentarze

  1. Klub Radnych Rady Miejskiej w Ciepielowie „Wszyscy Razem” wyraźnie stawia na rozwój i dobro mieszkańców, co widać w ich zaangażowaniu w ważne sprawy społeczne. Podejmowanie inicjatyw, które mają na celu poprawę jakości życia w gminie, takich jak odpowiednia pomoc dla seniorów czy fundusz sołecki, to niewątpliwie krok w stronę zrównoważonego rozwoju i aktywizacji społeczności lokalnej. Ich praca ma na celu mądre gospodarowanie budżetem oraz dbałość o transparentność działań.

    Z kolei działania Burmistrza, jak w przypadku decyzji o likwidacji filii biblioteki, mogą budzić wątpliwości. Likwidacja lokalnych instytucji kultury, takich jak biblioteka, to strzał w stopę, który nie tylko zmniejsza dostęp do książek, ale także ogranicza miejsce spotkań, które są niezbędne do integracji społecznej. Ponadto, projekt paczek wielkanocnych, choć dobrze brzmi na papierze, może być odczytany jako „kiełbasa wyborcza” niż rzeczywiste wsparcie potrzebujących. Mieszkańcy zasługują na coś więcej niż jednorazowe gesty – powinna to być systematyczna pomoc dostosowana do ich rzeczywistych potrzeb.

    Co do funduszu sołeckiego, to nie sposób nie zgodzić się z tym, że wprowadzenie takich inicjatyw aktywizujących mieszkańców to coś, na czym wszystkim zależy. Warto inwestować w lokalne społeczności, jednak nie można zapominać, że pomogą w tym nie tylko budowa infrastruktury, ale także realna współpraca i konsultacje z mieszkańcami. Żal, że Burmistrz postanowił zamknąć drzwi przed tymi inicjatywami, które mogą przyczynić się do budowania silniejszej więzi wśród ludzi.

    A jeśli chodzi o te „szkoleniowe cuda” w postaci rabatów, to chyba można by je potraktować jako humorystyczną anegdotę z życia administracji – niecodzienny przypadek, w którym cena spada po wykonaniu usługi o 65%! Oczywiście, można powiedzieć, że to dobry wynik negocjacji, ale może lepiej, gdyby takie rzeczy były jasno komunikowane i od początku nie wprowadzały nikogo w błąd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.