Krzysztof Kubiak – Mity i legendy Solca. Historia niezwykła.



Czas czytania: 2 min.

ŚWIAT MITU, LEGENDY, SŁÓW MÓWIONYCH.

RZECZYWISTOŚĆ WYOBRAŻONA.

Na przełomie ostatnich wieków uznaliśmy, że to, co jeszcze nie tak dawno traktowano jako specyficzną dla jakiejś wsi gwarę, obecnie nazywamy językiem. Zrozumieliśmy, że opowieść o zwyczajnych ludziach i o zwykłym życiu może być najważniejsza.

Z drugiej strony, gdy przyjrzymy się występującym na Powiślu nazwom samych miejscowości, przenoszą nas one w inne, zdumiewające rejestry.

Czy chodzi tylko o geografię?

Możemy być w Lipsku lub w Babilonie, w Dreźnie lub w Raju, w Pradze lub Kaczych Dołach, W Bożym Darze lub w Babie. Sporo na tak niewielkim obszarze. Pachnie egzotycznie. Pachnie tajemnicą.

 

W Sadkowicach stoi figura anioła. Postawiono ją na pamiątkę odnalezienia monstrancji skradzionej z kościoła. Tu, gdzie stoi teraz kapliczka, miała objawić się uskrzydlona postać, która wskazała miejsce ukrycia monstrancji.

 

Królewski dokument (przypisywany Władysławowi Jagielle), nadał solczanom prawo do korzystania z lasu i olbrzymiej łąki pod miastem.
Stąd możliwość wypasania nad Krępianką wielkich stad gęsi. Dokument ten miał być gwarantem zasobności mieszkańców Solca. Podczas badań nikt nie chciał nam go pokazać, choć opowiadano, kto go teraz może przechowywać. 

 

To stąd wyruszyć miał Św. Stanisław Szczepanowski do Piotrowina by wskrzesić zmarłego, który miał zaświadczyć, że sprzedał swe włości biskupowi przed swoją śmiercią.

 

Zamek w Solcu miał być połączony lochami z zamkami w Iłży i Janowcu. Niektórzy „pamiętali” wejścia do tych podziemi, „którymi panowie mogli wozem jechać”.

Cała historia i zdjęcia poniżej.

Czytaj więcej:

Muzeum Powiśla

Świat mitu, legendy, słów mówionych.

 

TEKST I FOTOGRAFIE: KRZYSZTOF KUBIAK

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.