Znany wszystkim Krzysztof Machała, miłośnik historii, czasów wojen, prezentuje tym razem Kłudzie, wioskę nad Wisłą w gminie Solec.
Zapraszamy na profil Historia Lipska i okolic. Znajdziecie tam więcej ciekawych informacji dotyczących naszego regionu. Znajdziecie tam kolejny wpis na temat Kłudzia.
Pozostałości fortyfikacji ziemnych i betonowego bunkra wybudowanego pod koniec II wojny światowej przez Niemców i wchodzący w skład linii obronnej w trakcie walk na Wiśle trwających od lipca 1944 do stycznia 1945.
Kłudzie, wycieczka tropem walk z przełomu 1944/1945 roku i ślady… Węgrów.
Niedawno pisałem nieco o wysadzonym bunkrze na skarpie w Kłudziu niedaleko Solca nad Wisłą. Są to oczywiście pozostałości po niezwykle intensywnym boju między Wehrmachtem a Armią Czerwoną na linii Wisły, kiedy los III Rzeszy był już przesądzony.Ogromna przewaga ogniowa Sowietów na tym odcinku sprawiała, że los Niemców (i nie tylko, o czym za chwilę) był właściwie przesądzony.
I tu dochodzimy do Kłudzia. Siły podległe niemieckiemu dowództwu na odcinku Lipsko-Solec-Kłudzie składały się nie tylko z rodowitych mieszkańców Niemiec.Według wspomnień w Solcu i pobliskim Kłudziu stacjonowali również Węgrzy, których wcielano do oddziałów Wehrmachtu.Podobnie sprawa się miała w oddziałach frontowych pod Chotczą.Nasi „Bratankowie” z południa wyróżniali się nie tylko mową, ale i uzbrojeniem. Zamiast powszechnych w armii niemieckiej karabinów Mauser część z nich używała poczciwych starych Mannlicherów, pamiętających I wojnę światową. Tych samych karabinów, które służyły np. Polskim Legionistom Piłsudskiego, walczącym w mundurach austro-węgierskich. Wielu Węgrów poległych w walkach na Wiśle pochowano na cmentarzach wojennych razem z żołnierzami innych Armii. Część spoczęła na cmentarzu w Tarłowie poświęconym konkretnie Węgrom, którzy zginęli w ciężkich walkach w 1944 i 1945 roku na naszej ziemi.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis