Pojawiły się prośby o wyjaśnienie afery wiatrakowej. Spróbujemy.
Przez wiele lat obowiązywała ustawa ustanawiająca zasadę 10H – czyli odległość od zabudowań powinna wynosić minimum 10-krotność wysokości wiatraka. Wysokość wiatraków to nawet 200 metrów, czyli odległość od zabudowań mogła wynosić nawet 2 km. Im wyższy wiatrak tym większa wietrzność a co za tym idzie więcej energii produkuje.
Zjednoczona koalicja wprowadziła tą zasadę jako pierwszą tuż po objęciu władzy. Cel? Brak polskiej czystej energii. Komu to służyło? Wielu twierdzi, że Rosji.
Dziwnym trafem węgiel sprowadzały prywatne spółki powiązane z politykami PiS.
Po wielu latach rządzący doszli do porozumienia ze stroną społeczną i organizacjami (styczeń 2023) i zdecydowali o pewnych wyjątkach, kiedy turbina mogłaby być w odległości 500 metrów, jednak w pracy na komisji doszło do zaskakującego faktu. Poseł Suski złożył poprawkę napisaną ręcznie na kartce, Poprawka z wieloma skreśleniami i poprawkami.
Wszyscy byli wtedy w szoku, że w ten sposób tworzy się prawo.

@RadomirWit
Fałszywe oskarżenia, niedomówienia i kłamstwa czy fakty?
Nowa Koalicja (jeszcze opozycyjna) złożyła w sejmie projekt nowej ustawy dotyczącej wiatraków. Znalazło się tam według PiS wiele kontrowersji. Czy to fejk roku i hipokryzja odchodzącego bloku rządzącego? Po kolei:
-
- wywłaszczenie nie będzie możliwe. Podstawą dla wywłaszczenia może być wyłącznie wydanie decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, a projekt nowelizacji nie przewiduje wydania takiej decyzji w odniesieniu do elektrowni wiatrowych. Przepis będzie doprecyzowany, by jasno mówił o kablu pod ziemią a nie całej inwestycji.
- 300 metrów – tak, przy zachowaniu norm hałasu dla małych wiatraków na podstawie decyzji rady gminy.
- tajemniczy autor – „kim jest niejaki Grzegorz Molesztak i dlaczego, według informacji w pliku na stronie Sejmu, jest autorem poselskiego projektu ustawy?” – Grzmiała Beata Szydło. Ośmieszyła się. Okazało się, że to pracownik Kancelarii Sejmu.
- będzie głośno – wręcz odwrotnie, do odległości zostały dodane normy hałasu.
- parki narodowe – nie doprecyzowano tutaj przepisów.
- działanie na korzyść niemieckich firm produkujących wiatraki – a mamy polskie? Zresztą właśnie od niemieckiego Siemensa kupuje Orlen. Dlaczego?
- lobbing – zawsze jest, czy był? Projekt powstał na założeniach senackiego projektu ustawy z lipca 2022 roku, gdzie był szeroko i długo konsultowany. Juz w pracach w senacie była mowa o 300 metrach o tyle, że mówiła o hałasie w zależności od odległości. Senat przyjął minimalną odległość 500 metrów.
- modernizacja ze starych części – faktycznie dziwny przepis. Wystarczy przestawić jedno słowo by miał zupełnie inne znaczenie. Zamysł czy pomyłka?
PiS grzmi o braku konsultacji, czego nigdy jako rząd praktycznie nie robił. Nie jest to prawdą ponieważ konsultacje się właśnie zaczęły. Posłowie nie mają możliwości formalnie aby wysłać projekt do konsultacji innym organom przed złożeniem go do sejmu. W przeciwieństwie do PiS nikt nie planuje uchwalać ustaw w 6 godzin czy nocami.
Jak ktoś umie przeczytać ten projekt ustawy to wie o tym dobrze, natomiast rozumiem, że to nie zostało dostatecznie i jasno wytłumaczone, powinno być wytłumaczone, bo to się ludziom należy, ludzie mają prawo do bezpiecznej zmiany” – powiedział marszałek Hołownia.
Według badania Kantar Public (2022 r.) i CBOS (2023 r.) ok. 80 proc. osób w Polsce popiera przyspieszenie rozwoju lądowej energetyki wiatrowej. Większość na „tak” znajdzie się wszędzie. WSZĘDZIE, a więc wśród zwolenników tak KO i lewicy, jak PiS i Konfederacji.
Polskie wiatraki w momentach szczytowych produkują tyle energii co wszystkie elektrownie węglowe w Polsce. Farmy wiatrowe rekordowego dnia dały aż 36 proc. prądu w Polsce, a razem z fotowoltaiką to łącznie 38,1 proc. Węgiel kamienny stanowił 37 proc.
Problemem nie są więc Polacy. Była nim Zjednoczona Prawica, która pod przykrywką „obrony węgla” i „walki z klimatystami” broniła swoich interesów.
Jak by było wszystko tak przejrzyste jak piszesz, to by się tak szybko z niej nie wycofali.
Ponad tydzień nie mogli znaleźć autora ustawy, wyniku czego wyszło na jaw że ci co się podpisali pod ustawą to jej nie czytali.
Na komisji o energetyce zostaje zaproszony tajemniczy pan (A Romanowski) który odpowiada na pytania bo poseł sprawozdawca niema zielonego pojęcia o czym debatują. ów tajemniczy pan okazał się prawnikiem reprezentujący jakieś firmy energetyczne.
Na obrady sejmu wchodzi jakiś tajemniczy pan ( Wójcik ) który nie jest posłem i nikt nie chce się do niego przyznać i nikt go nie zna.
I jeszcze słowa posła Budki że Nikt nie będzie mógł blokować inwestycji, gdy będzie ona uznana za inwestycję celu publicznego….
Jeszcze nie zaczęli rządzić a już wtopa
PS. może już wiesz czy mają nowa miejscówkę na umawianie kolejnych afer jedząc ośmiorniczki popijając wino i płacąc za to wszystko publicznymi pieniędzmi
Stop Po (stop Partii Oszustów )
Nie tajemniczy Pan a doradca znający temat, który jednocześnie doradza firmom energetycznym. Powinien być zgłoszony jako lobbysta być może ale PiS ustawy nie znowelizował jak chciało tego ngo. Przecież wszystko się nagrywa i jest do weryfikacji.
Nie tajemniczy ktoś wchodzi na posiedzenie sejmu tylko były wiceminister cyfryzacji.
Wycofali bo lepiej coś zrobić dobrze niż bredzić.
Nikt się nie chciał przyznać z prostego powodu – na kogo zwalić winę jak się kochamy w koalicji?
Jednak to Kloska wkleiła tabelkę z 300 metrami.
A że nikt nie czyta podpisanych ustaw? Nawet jak przeczytasz 68 stron plus uzasadnianie to musisz kilkadziesiąt godzin poświęcić na odesłania i zobaczyć co dokładnie i gdzie się zmienia.
PiS dawał puste blankiety do podpisania. Potem dołączał ustawę jaką potrzebował. 🙂
Głupio wyszło i tyle.
no i potwierdziłeś tajemniczy pan to lobbysta co oznacza ze jest autorem lub wpół autorem ustawy.
Były wiceminister który pracuje na rzecz firm energetycznych jest lobbystą i nikt go nie zna, w czyim był rządzie?
wycofali bo już tego nie dało się obronić
a e tej demokratycznej koalicji tak wspieranej przez ciebie to same próżniaki i tchórze i wyszło że to Kloska ma największe „cohones”) w tej koalicji albo jest tak głupia czas pokaże.
Spokojnie. To dwie różne osoby.
ja jestem bardzo spokojny.
pokazuję ci niekompetencje polityków Których Tak promujesz ( chodzi mi o partie polityczne )
Tak. Ośmiorniczki. I nikt nigdy później nie zauważy, że KP zamawia ich pól tony…
Niekompetencja jest wszędzie. To był dopiero złożony projekt. W takim można napisać wszystko. Są trzy czytania, w których eliminuje się błędy. Fakt niestety pozostanie faktem, że zje.ali sprawę. 😀