Wielu polskich żołnierzy, którzy w trakcie II wojny światowej należeli do takich organizacji jak Armia Krajowa, Narodowe Siły Zbrojne czy Bataliony Chłopskie, po zakończeniu działań wojennych podjęli walkę z nowym wrogiem: władzą ludową utrwalaną na naszych ziemiach przez Armię Czerwoną oraz polskie i sowieckie służby bezpieczeństwa. Żołnierzy podziemia niepodległościowego nazywamy „Żołnierzami Wyklętymi”.
Swoją największą bitwę w regionie „Wyklęci” stoczyli w okolicy Zwolenia 15 czerwca 1946 roku. Liczące około 130 osób zgrupowanie partyzanckie pod dowództwem Franciszka Jerzego Jaskulskiego „Zagończyka” na trasie Zwoleń-Radom przygotowało zasadzkę na kolumnę Armii Czerwonej złożoną z 30 pojazdów. Po krótkiej walce udało się zdobyć 9 aut (reszta została uszkodzona w wyniku ostrzału), na których partyzanci ruszyli do Zwolenia. Tam rozbili posterunek Milicji Obywatelskiej i zerwali linie telefoniczne. Jadąc w kierunku Kozienic, w okolicach wsi Sucha, „Wyklęci” natrafili na duży oddział Armii Czerwonej. Rozpoczęła się trwająca kilka godzin wymiana ognia, w której poległo 40 czerwonoarmistów, a 16 odniosło rany. Zginęło ok. partyzantów „Zagończyka”. Wobec druzgocącej przewagi przeciwnika, do których w międzyczasie dołączyły oddziały UB i NKWD, Polacy wycofali się. Po bitwie, Sowieci spacyfikowali pobliskie wioski, paląc przynajmniej 28 domostw i gwałcąc wiele kobiet.
Kolejne walki oddziały podziemia antykomunistycznego stoczyły 3 lipca 1946 roku w Lipsku i Ciepielowie. W godzinach popołudniowych, około godziny 11:00, oddziały Tadeusza Bednarskiego „Orła”, Tadeusza Życkiego „Beliny” i Konstantego Koniusza „Zapory”, podzielone na trzy 15-osobowe grupy, zajęły Lipsko i zaatakowały posterunek Milicji. Wywiązała się strzelanina, w której poległo 3 milicjantów, a dwóm pozostałym darowano życie (wstawili się za nimi mieszkańcy). Następnie „leśni” ruszyli w kierunku Ciepielowa, również atakując posterunek MO, znajdujący się w tej miejscowości. W wymianie ognia poległ jeden milicjant, jednak zanim zginął, zabił dwóch partyzantów, a trzeciego ranił. W międzyczasie zaalarmowane grupy operacyjne służb bezpieczeństwa podeszły pod Ciepielów, rozpoczynając pościg za wycofującymi się żołnierzami ZZK. Podczas obławy, oddziały „Beliny”, „Zapory” i „Orła” poniosły ciężkie straty: poległo 13-15 partyzantów, czyli ok. 1/3 stanu osobowego oddziałów. Straty po stronie przeciwnika były znacznie mniejsze, w walce ranni zostali funkcjonariusz ORMO i żołnierz KBW.
Źródło: Krzysztof Machała.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis