Zamordowali go okropnie siekierą i zrabowali całe jego mienie!



Zemborzyny dzieli rzeka Kamienna i granica województw, łączy wspólna parafia pod wezwaniem św. Mikołaja.

Zemborzyn Pierwszy i Zemborzyn Drugi są położone na lewym brzegu Kamiennej, w gminie Solec nad Wisłą w województwie mazowieckim. Zemborzyn Kościelny natomiast na prawym brzegu rzeki, już w gminie Tarłów w województwie świętokrzyskim.

Nazwa tego ostatniego wywodzi się oczywiście od kościoła, który został tu zbudowany już w 1343 r. przez Dominika Jawena, wojskiego ziemi lubelskiej. Pięć lat później powstała parafia. Funkcjonowała samodzielnie do 1613 r., kiedy to stała się na ponad trzy wieki filią parafii w Tarłowie.



Pierwsza drewniana świątynia przetrwała do drugiej połowy XVIII w. Inwentarz z tego okresu informuje, że w 1778 r. proboszcz tarłowski stary kościół „rozrzucić, a nowy wystawić kazał”. Nie zmienił się jednak jego patron – św. Mikołaj.

Ta druga świątynia, także drewniana, po stu latach była już znacznie zniszczona. Została wprawdzie odnowiona i rozbudowana, ale nie przetrwała już długo. W latach 1919–1924 wybudowano nowy murowany kościół według projektu inżyniera architekta Stefana Wąsa i Leona Kruszewskiego.



Jednonawową budowlę wzniesiono z białego kamienia. Położona jest przy lesie, z wysoką wieżą góruje nad okolicą. Część wyposażenia wnętrza pochodzi z XVIII i XIX w. W ołtarzu głównym jest umieszczona figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Zasłaniający ją pierwotnie obraz św. Mikołaja stoi obecnie przed drewnianą amboną.

W jednym z bocznych ołtarzy znajduje się wizerunek Matki Boskiej Bolesnej przypominający obraz z sanktuarium w Sulisławicach. W drugim widnieje obraz przedstawiający św. Franciszka z trzema postaciami w wiejskich strojach. We wnętrzu świątyni zwraca uwagę barwna polichromia. Na ścianach prezbiterium są namalowane sceny Ostatniej Wieczerzy i Zmartwychwstania, nad tęczą Matka Boska z Dzieciątkiem przekazująca różaniec św. Dominikowi.



Kilkadziesiąt metrów przed kościołem, w miejscu dawnego cmentarza, stoi kamienny krzyż z napisem informującym, że tu spoczywają zwłoki zmarłego 25 listopada 1860 r. Ignacego Wąsowskiego, któremu pomnik ten postawiła córka.

Z drugiej strony jego podstawy umieszczono płytę poświęconą Benedyktowi Radziszewskiemu, byłemu kapitanowi Wojsk Polskich, „organizatorowi i dowódcy 4 bat. Gwardii Narodowej w Solcu”, który w 1831 r. walczył pod Tarłowem, Pawłowicami i Lipskiem, a obrabowany i zamordowany został we własnym mieszkaniu 28 kwietnia 1847 r.



Pamiątka okrutnego mordu

„Panie odpuść jego katom, bo nie wiedzieli, co czynią, a duszę nieboszczyka racz przyjąć do siebie” – prosi na koniec „przywiązała córka – najlepszemu Ojcu”.

Płyta ta została zrekonstruowana w 2010 r. na podstawie m.in. treści podanej przez ks. Jana Wiśniewskiego w monografii „Dekanat iłżecki”. Wiktor Z. Łyjak w artykule „Ignacy Dominik Radziszewski (1782–1853) i jego familia” opublikowanym w „Biuletynie Biblioteki Jagiellońskiej: (Kraków 2015) zwraca uwagę na nieścisłości na niej zawarte.



Otóż bataliony gwardii w okresie powstania listopadowego organizował na tym terenie Ignacy Radziszewski, dziedzic Zemborzyna, brat Benedykta. We wspomnieniach pisał on, że zaprosił do swojego domu owdowiałego brata, który tu zamieszkał i został zamordowany. Zbrodni dokonało w nocy pięciu chłopów, „do plebanji w Zemborzynie należących, zamordowali go okropnie siekierą i zrabowali całe jego mienie, które troskliwie dla dwojga sierot, odmawiając swoim potrzebom, uzbierał”.

Źródło: Gazeta Wyborcza.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.