Dzisiaj mija 79 lat od śmierci Józefa Przepiórki – mieszkańca powiatu lipskiego, stryjecznego pradziadka Krzysztofa Machały. Zginął 28 stycznia 1943 roku w bloku szpitalnym niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.
Józef Przepiórka urodził się 20 listopada 1908 roku w Długowoli (powiat lipski) w ubogiej chłopskiej rodzinie. Przed wojną zajmował się handlem. Ożenił się z Teofilą ze wsi Wola Solecka i tam również zamieszkał. Mieli trójkę dzieci: syna Witolda (tragicznie zmarłego w dzieciństwie) i dwie córki: Barbarę i Halinę Aldonę.
Jesienią 1942 roku został zadenuncjowany przez własną żonę i aresztowany na terenie swojego gospodarstwa. Przyczyną wydania był konflikt małżeński, a za pretekst posłużyło oskarżenie o udzielanie pomocy działającym w okolicy partyzantom. Józef Przepiórka, podobnie jak duża część rodziny, był sympatykiem ruchu socjalistycznego, więc istniały przypuszczenia, że mógł pomagać lewicowym partyzantom z Batalionów Chłopskich lub Gwardii Ludowej, których liczne oddziały operowały na terenie dawnego powiatu iłżeckiego. Jeden z polskich policjantów z Lipska, tzw. „granatowy” miał próbować przekonać kobietę do wycofania oskarżeń wobec męża, co nie przyniosło jednak skutku. Józefa przewieziono wraz z innymi skazanymi z okolic Lipska, do więzienia w Radomiu, a następnie 7 listopada 1942 roku, do obozu koncentracyjnego Auschwitz w Oświęcimiu.
Oznaczony numerem więziennym 73513 Józef Przepiórka zginął w oświęcimskim bloku szpitalnym nr 20 (Häftlingskrankenbau) 28. stycznia 1943 roku. Był jednym z około 75 tysięcy Polaków zamordowanych w kompleksie obozowym Auschwitz. Przyczyną śmierci było najpewniej skrajne wyczerpanie fizyczne lub ciężka choroba.
Niedługo po denuncjacji, zimą 1942/1943 roku, partyzanci (najpewniej należący do grupy bojowej Gwardii Ludowej) przeprowadzili egzekucję na Teofili Przepiórce, oskarżonej o kolaborację i wydanie Niemcom swojego męża. „Leśni chłopcy” podeszli pod gospodarstwo Teofili późnym wieczorem nieustalonego dnia grudnia lub stycznia. Wyciągnęli z budynku dzieci, dając im pierzynę na okrycie, oraz wynieśli portret ślubny, a kobietę rozstrzelali. Następnie podpalili zabudowania gospodarskie. Dwie kilkuletnie córki Józefa i Teofili zostały zaopiekowanie przez sąsiadów i przekazane jednemu z braci Józefa.
Informacje pochodzą z przekazów rodzinnych i z Sterberbücher von Auschwitz (księgi zmarłych w Auschwitz).
Źródło: Krzysztof Machała.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis