KPP w Lipsku informuje:
2-letnia kobieta przyjechała rowerem na stację paliw i wezwała policję, twierdząc, że została pobita przez partnera.
Jak się okazało – żadnej awantury nie było, a zgłaszająca była nietrzeźwa.
Badanie wykazało ponad promil alkoholu w organizmie. Teraz odpowie za kierowanie jednośladem w stanie nietrzeźwości.
Policjanci z Lipska interweniowali na jednej ze stacji paliw w Ciepielowie po zgłoszeniu od kobiety, która twierdziła, że została pobita przez partnera.
Na miejscu funkcjonariusze szybko ustalili, że do żadnej awantury nie doszło. 52-latka przyjechała na stację rowerem, mając w organizmie ponad promil alkoholu.
Teraz nieodpowiedzialna rowerzystka odpowie za kierowanie jednośladem w stanie nietrzeźwości.
Za takie wykroczenie grozi jej wysoka grzywna, kara aresztu, a także sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów nie mechanicznych.
Policjanci przypominają – kierowanie rowerem po alkoholu jest niebezpieczne i może skończyć się tragedią.
Nietrzeźwi użytkownicy dróg stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla innych.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis