Płonące wioski i masowe egzekucje. Grabieże i gwałty. Niemowlęta wrzucane do ognia. Zabójstwa niewinnych cywilów i jeńców – Ukraińców, Żydów, Białorusinów i Polaków. Tak, to Żołnierze wyklęci i fakty, które ukryła skutecznie propaganda PiS.
Żołnierze Wyklęci walczyli z niebywałą odwagą o słuszną sprawę.
Któż nie słyszał o Rzezi Wołyńskiej. Też mordy na ludności cywilnej. Tylko skala była różna. Historycy szacują ofiary UPA na 50 – 60 tysięcy osób.
Dlaczego w jednym przypadku składamy kwiaty a w drugim mówimy o ludobójstwie? Rządzący nami ostatnia ekipa postanowiła wykorzystać społeczną fascynację powojennym podziemiem do nabicia sobie słupków popularności. Udało im się to.
Kult „wyklętych” łączy PO i PiS: święto ku ich czci zostało ustanowione w 2011 roku dzięki inicjatywie ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Żołnierze Wyklęci prowadzili desperacką. brutalną i nierówną walkę na śmierć i życie z komunistami. Bili się o niepodległość kraju i wolność jednostki. Walczyli o godność i honor, często bez nadziei na zwycięstwo a wręcz przeżycie różnych akcji.
Historycy oceniają, że przez szeregi polskiego powojennego podziemia niepodległościowego mogło przewinąć się nawet 120 tysięcy ludzi.
Publicysta historyczny, Piotr Zychowicz przytacza opis zbrodni jaką dokonała brygada „Łupaszki” w Dubinkach. Żołnierze dokonali pacyfikacji ludności cywilnej. Strzelano do kobiet, wyprowadzono przed dom matkę z dzieckiem na ręki i ją rozstrzelano. Łącznie zabili około 70 osób – wśród nich było wiele dzieci.
Był to odwet za akcję litewskiej policji w Glinciszkach, gdzie zastrzelono około 40 osób.
Historyk przytacza inne miejscowości. Piskorowice – 120 ofiar, Wierzchowiny – około 200 ofiar, Pawłokomy – 366 ofiar.
Podobnych sytuacji były dziesiątki.
Oddając cześć bohaterom, nie można zapominać o ich zbrodniach.
Żądając od Ukrainy przeprosin umiemy sami przeprosić?
Jeżeli oczekujemy szacunku wobec własnych ofiar, to okazujmy też szacunek ofiarom z innych narodów
– Lech Kaczyński.
Prawdziwi Żołnierze Wyklęci, inicjatorzy powstania święta państwowego Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, nie zgadzają się na fałszowanie Ich historii poprzez manipulowanie nazwą. „Niezłomni” to byli obrońcy Berlina w 1945 roku i obrońcy Leningradu w 1941 roku. Nie ma definicji „żołnierzy niezłomnych”. Żołnierze podziemnego Wojska Polskiego, którzy walczyli w powstaniu antykomunistycznym przeciwko okupantowi sowieckiemu to „Żołnierze Wyklęci”. Tak definiuje „Żołnierzy Wyklętych” preambuła do uchwały Sejmu RP ustanawiającej Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Oświadczenie Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych
https://oko.press/zukowska-wsrod-wykletych-byli-zbrodniarze
https://oko.press/fantazje-wladzy-o-zolnierzach-wykletych-bylo-zupelnie-inaczej
Może kilka słów jak Ci ludzie byli mordowani w katowniach UB i co musieli czuć wiedząc, że ich walka była przegrana, ludzie układali sobie życie po wojnie a ich czekał w najlepszym wypadku chłód, głód, tułaczka, niezrozumienie a w najgorszym katusze, śmierć i skazanie na wieczne zapomnienie .
Proszę napisać. Opublikujemy.