Znany radomski duchowny, harcerz i karateka latami wykorzystywał seksualnie dzieci – ustalili śledczy.
O możliwości popełnienia przestępstwa molestowania seksualnego przez księdza Stanisława S. zawiadomiła prokuraturę półtora roku temu Kuria Diecezji Radomskiej. Podobne zawiadomienie wpłynęło także z Komendy Głównej ZHP.
Teraz, po trwającym blisko półtora roku śledztwie prokuratura uznała, że w latach 1985–1998 duchowny wielokrotnie doprowadził do obcowania płciowego oraz poddania się innym czynnościom seksualnym siedem osób znanych prokuraturze oraz innych nieustalonych.
Najmłodsza ofiara księdza miała 9 lat, najstarsza 12. Do wykorzystywania dochodziło w mieszkaniu duchownego, a także podczas obozów harcerskich i sportowych, które organizował.
Nie ma wątpliwości co do tego, że czyny te zaistniały. Zeznania pokrzywdzonych uznano za w pełni wiarygodne. Wszystkie te czyny uległy jednak przedawnieniu i śledztwo zostało umorzone.
– informuje Beata Galas, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
Ksiądz może jednak zostać ukarany z innego paragrafu. Prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Zwoleniu akt oskarżenia przeciwko księdzu S.
Postawione zostały mu dwa zarzuty: złożenia fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa oraz składania fałszywych zeznań. W 2018 roku duchowny zawiadomił prokuraturę o tym, że w Internecie jest pomawiany o wykorzystywanie dzieci. Później podczas składania zeznań zarzekał się, że nigdy tego nie zrobił. Teraz, gdy prokurator ustalił, że do wykorzystywania jednak dochodziło uznał, że ksiądz działając ze z góry powziętym zamiarem, świadomie złożył fałszywe zawiadomienie.
– wyjaśnia rzeczniczka.
Wciąż istnieje również możliwość pociągnięcia księdza do odpowiedzialności za przestępstwa, które się przedawniły, bo radomska prokuratura musi przekazać dokumenty w sprawie do Prokuratury Regionalnej, a ta do Państwowej Komisji ds. Pedofilii. Ta po zapoznaniu się z materiałami może podjąć uchwałę o rozpoczęciu swojego postępowania wyjaśniającego. Konsekwencją może być decyzja o wpisaniu personaliów księdza S. do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.
Po zapoznaniu się z materiałami komisja może podjąć uchwałę o rozpoczęciu swojego postępowania wyjaśniającego.
– tłumaczy prof. Błażej Kmieciak, szef komisji.
Po analizie akt sprawy, wysłuchaniu pokrzywdzonych, świadków oraz osoby wskazanej jako sprawca może wydać decyzję o wpisaniu jego personaliów do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.
– precyzuje.
Swoje postępowanie prowadzi także Kościół. W diecezji radomskiej przeprowadzono wstępne dochodzenie kanoniczne, a pod koniec ub. roku ruszył proces karno-administracyjny duchownego.
Wszystkie takie sprawy muszą być wyjaśnione, a winni krzywdzenia dzieci sprawiedliwie ukarani.
– mówi Rzeczpospolitej biskup Marek Solarczyk, od stycznia ordynariusz diecezji radomskiej.
Jestem pełen determinacji w uporządkowaniu tych trudnych, ale bardzo ważnych spraw.
– dodaje.
Źródło: Mój Radom; Rzeczpospolita.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis