2 kwietnia br. zmarła Helena Krzysztofik, emerytowana nauczycielka z Tymienicy (gm. Chotcza).
Helena Krzysztofik z domu Malarska urodziła się 10 maja 1934 roku. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Woli Soleckiej, kontynuowała naukę w Liceum Pedagogicznym w Solcu nad Wisłą, które ukończyła w 1954 roku i uzyskała prawo nauczania w szkołach podstawowych.
Zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami otrzymała nakaz pracy do województwa koszalińskiego. Od 1 września 1954 roku rozpoczęła pracę w charakterze nauczycielki w Szkole Podstawowej w Wałdowie, powiat Miastko województwo koszalińskie. Jednocześnie kontynuowała naukę w systemie zaocznym w Liceum Pedagogicznym – Studium w Koszalinie i Słupsku.
Kolejną placówką szkolną była Szkoła Podstawowa w Kołtkach (do 1958 roku). Następnie została przeniesiona do Szkoły Podstawowej w Przyłęku, gdzie została powołana na zastępcę kierownika szkoły. Tam pracowała do 1964 roku.
W dniu 6 stycznia 1968 roku wyszła za mąż za Józefa Krzysztofika. który z zawodu jest energetykiem, brygadzistą i kierownikiem robót. Kolejne miejsca pracy to Szkoła Podstawowa w Zachorzowie, gdzie przez trzy lata wykonywała obowiązki kierownika szkoły. Pracowała tam do 1969 roku.
Następną placówką była Szkoła Podstawowa w Mniszkowie, gdzie pracowała do 1978 roku.
Po śmierci najpierw mamy w 1968 roku, następnie ojca w 1977 powróciła z mężem Józefem w rodzinne strony – do Woli Soleckiej i rozpoczęła pracę w Szkole Podstawowej w Tymienicy, a dodatkowo kontynuowała naukę w Instytucie Kształcenia Nauczycieli w Warszawie (zdała egzamin i uzyskała dodatkowe kwalifikacje naukowe i pedagogiczne o specjalności nauczanie początkowe, otrzymując w 1981 roku dyplom pełnego wykształcenia wyższego równorzędnego).
W Szkole Podstawowej w Tymienicy w pełnym wymiarze godzin pracowała do 1986 roku, a następnie po 32 latach przeszła na emeryturę, ale w niepełnym wymiarze pracowała jeszcze przez dwa lata, do 1988 roku, bo jak twierdziła lubiła dzieci i pracę z nimi.
Za swoją pracę i zaangażowanie była wielokrotnie wyróżniana i odznaczana, a także mianowana na stanowisko nauczyciela dyplomowanego, odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi i Złotym Medalem za długoletnią Służbę.
W 2000 roku umarł jej mąż. Mieszkała w rodzinnym domu oddając się pracy w ogrodzie, pielęgnowaniu kwiatów. Przyszła jednak choroba, gdzie z pomocą pospieszyła rodzina, szczególnie siostrzeniec Marek, częstym gościem była również bratanica Halina z bratem Jurkiem. Wspierali ją też pozostali w miarę potrzeb wraz z siostrzeńcem Tomaszem.
Umarła w szpitalu w Radomiu, przeżywszy 87 lat.
Jej bliscy mówią o niej:
Wspaniała ciepła, spokojna, dobra osoba, której życie nie oszczędzało w trudach i chorobach. Niech spoczywa w pokoju.
Źródło: Echo Dnia.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis