Debata na temat podziału województwa mazowieckiego trwa w najlepsze.
Wszystko za sprawą przewodniczącego Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztofa Sobolewskiego, który zapowiedział podjęcie tej ustawy przez sejm najpóźniej w listopadzie. Te deklaracje skomentowali przedstawiciele samorządu Mazowsza z marszałkiem Adamem Struzikiem włącznie.
W kraju panuje epidemia, dziesiątki ludzi umiera z powodu COVID-19, brakuje miejsc w szpitalach, a panowie z PiS zajmują się kolejnymi podziałami społeczeństwa. Zajmijcie się gospodarką, ochroną zdrowia, rolnictwem, wszystkim tym, czym żyją ludzie na co dzień, nie dzielcie społeczeństwa.
– apeluje marszałek województwa mazowieckiego.
Urząd Marszałkowski zaznacza, że rozmowy z Komisją Europejską trwają a wstępny podział środków w kolejnej perspektywie finansowej już się odbył.
Zatrzymanie tego procesu i rozpoczęcie go od nowa oznacza bardzo duże opóźnienia i tu sobie trzeba jasno powiedzieć, że takie opóźnienia wg mnie to są opóźnienia kilkuletnie we wdrażaniu środków. Trzeba by było przygotować nowe strategie, nowe dokumenty programowe, zrobić nowe założenia do programu i napisać nowy program, więc pytanie czy w dobie kryzysu który mamy w polskiej gospodarce spowalnianie wydatkowania środków europejskich to jest najmądrzejsze co można teraz zrobić.
– mówił Marcin Wajda dyrektor Departamentu Rozwoju Regionalnego i Funduszy Europejskich Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie.
Do kwestii podziału województwa odniósł się w programie ZDANIEM EKSPERTA prezes Radomskiego Towarzystwa Naukowego.
Merytoryczne argumenty to zapraszam na taką stronę internetową Wojewódzki Radom, tam staramy się przedstawiać właśnie jakieś merytoryczne podejście do tych problemów. Jeśli chodzi o merytoryczne argumenty z drugiej strony, czyli przeciwko podziałowi, to nie bardzo takie słyszę, to są argumenty często, można powiedzieć demagogiczne, jeśli do nich podejdziemy to okazuje się, że sprawy wyglądają zupełnie inaczej.
– powiedział gość Zebrra.tv.
Zdaniem Łukasza Zaborowskiego ewentualny podział administracyjny jest szansą dla Radomia i regionu.
To też jest taki postulat również do władz centralnych, do władz rządowych, żeby zwrócić uwagę na to, że Radom stracił tę konkurencyjność swoją przez ostatnie dziesięciolecia w skutek tego, że był pozbawiony takich możliwości rozwojowych jak porównywalne miasta, choćby właśnie Rzeszów czy Kielce. To jest przepaść, która narosła między nami a tymi ośrodkami. Dlatego my nie tylko powinniśmy mieć takie możliwości, jakie mają Kielce czy Rzeszów, czyli mieć swój samorząd wojewódzki, mieć swoje pieniądze, ale też możemy się domagać pewnego zadośćuczynienia i wyrównania nam tych strat, które ponieśliśmy przez kilkadziesiąt lat.
– podkreślił prezes Radomskiego Towarzystwa Naukowego.
Źródło: Zebrra.tv
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis