człowiek wadliwy- wiersz lipskiego licealisty



Czas czytania: < 1 minutę

człowiek
niby skała
a jednak pęka
w szwach się rozchodzi
wada za wadą
jak cień go dogania

z każdym krokiem
z każdym zawołaniem

pycha pod żebrem dumnie się rozgaszcza
gniew jak iskra w suchej trawie wzrasta
zazdrość patrzy zza pleców z ukosa
strach łzy zbiera w bezsenne niebiosa

a przecież nie z marmuru jesteśmy rzeźbieni
lecz z gliny
która kruchą trwałością się mieni

a przecież ta glina
w dłoniach obracana
może być pięknie malowana

wad nie pokonasz mieczem
krzykiem nie próbuj
to nie są wrogowie
nie zginą od pstryknięć
wady trzeba brać
obejrzeć jak ziarno
oswoić jak wilka
by nie gryzło nam się życie na marne

przyznać się do błędu
z lustra spojrzeć w siebie
bez podtekstów
beż zgryzoty
bez wstrętu

zrozumieć że inni są tacy sami
ich grzechy i cnoty
pisane są w tych samych barwach

praca
codzienna
mozolna

człowiek nie jest doskonały
człowiek może być wolny

bądź czuły człowieku
dla innych
dla siebie
z wad ucz mądrości
z upadku ucz się  nowego

a gdy potkniesz się znów człowieku
podnieś się z szacunkiem
dla siebie

człowiek jest wadą
wadą z rozumem

któż jest lepszy od Ciebie
kto wady swoje zna

z gliny nie robimy diamentów
z gliny nie robimy stali
ale z gliny można tworzyć cuda
dla nas
ludzi małych
ludzi wielkich

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.