Sukces Tuska. Mamy obronę atomową!



Czas czytania: 2 min.

W piątek w Nancy premier Donald Tusk i prezydent Francji Emmanuel Macron podpisali przełomowy traktat polsko-francuski, który na długie lata zdefiniuje relacje między obu krajami w zakresie bezpieczeństwa, obrony, infrastruktury i energii. Umowa, określana przez francuską dyplomację jako „traktat premium”, zastępuje przestarzały dokument z 1991 roku i jest pierwszą tego typu umową Francji z państwem, z którym nie graniczy. Premier Tusk podkreślił, że kluczowym elementem traktatu są wzajemne gwarancje bezpieczeństwa, w tym klauzula o wzajemnym wsparciu na wypadek ataku na któreś z państw – co w praktyce oznacza, że Polska i Francja zobowiązują się do użycia sił wojskowych w obronie partnera.

Traktat z Nancy to odpowiedź na rosnące zagrożenie ze strony Rosji oraz niepewność co do przyszłości sojuszu transatlantyckiego, szczególnie w kontekście polityki USA Donalda Trumpa. Premier Tusk wielokrotnie podkreślał, że Polska musi być przygotowana na każdy scenariusz i nie może polegać wyłącznie na gwarancjach amerykańskich. Traktat z Francją ma wzmocnić europejski parasol bezpieczeństwa, w tym potencjalnie rozszerzyć francuski parasol nuklearny na kraje UE. Macron zapewnił, że francuskie gwarancje jądrowe mają aspekt europejski, a traktat stanowi praktyczne przełożenie solidarności między obu krajami, nie zastępując jednak NATO.

W praktyce oznacza to, że w przypadku agresji na Polskę, Francja zobowiązuje się do udzielenia wszelkiej pomocy, w tym potencjalnie do użycia swoich sił jądrowych – choć ostateczna decyzja należy do francuskiego prezydenta. To historyczny przełom, który wzmacnia bezpieczeństwo Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej. Premier Tusk nazwał to „game changerem” dla polskiej obronności i wyraził nadzieję, że podobne umowy zostaną podpisane także z innymi europejskimi partnerami.

Jednocześnie w polskiej polityce widoczne są tendencje prorosyjskie, szczególnie wśród polityków PiS i Konfederacji. PiS, mimo oficjalnie antyrosyjskiej retoryki, wielokrotnie wspierał środowiska o wyraźnie prorosyjskich sympatiach, a jego politycy często podważali sens współpracy z UE i NATO, promując wizję Europy inspirowaną polityką Kremla. PiS krytykował też umowę z Francją, twierdząc, że „francuskie siły nuklearne są liche” i podważając sens europejskiej solidarności.

Konfederacja z kolei regularnie powiela narracje korzystne dla Rosji, szczególnie w kwestiach dotyczących Ukrainy. Politycy tej partii podważają skalę polskiego wsparcia dla Kijowa, głoszą tezy o „ukrainizacji” Polski czy domagają się ograniczenia pomocy militarnej dla Ukrainy – co wpisuje się w długofalową strategię Rosji, mającej na celu osłabienie jedności NATO i UE. Budowane przez Konfederację narracje są spójne z przekazami rosyjskiej propagandy, a jej politycy często powtarzają tezy o „dogadywaniu się z Putinem” czy „bezczelnych Ukraińcach”.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




5 Komentarzy

    • Odnośnie śmierci podwyższyli zasiłek pogrzebowy.
      Podatki zostały po Pisie, na obniżkę składki zdrowotnej nie zgodził się Prezydent.
      Donald wprowadził emeryturę wdowią, babciowe.
      Oczywiście jako Państwo powinniśmy prowadzić dyskusje o własnej doktrynie i zdolnościach nuklearnych.
      Teraz inflacja wynosi około 5% czyli jest książkowa. Za rządów PiSu sięgała nawet 18 %. Oczywiście odblokowano również pieniądze z KPO. Fundusze z KPO trafiają do gospodarki napędzajac ją.
      Pieniądze już nie idą na fundację bądź inne przedsięwzięcia słynnego księdza z Torunia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.