W Solcu nad Wisłą radni Rady Miejskiej wystąpili do organu nadzorczego o połączenie biblioteki z ośrodkiem kultury, w Wielgiem z kolei o jej całkowitą likwidację. W Pasztowej Woli biblioteka ogranicza czas otwarcia o połowę. Co dalej?
W ostatnich latach pogarsza się kondycja finansowa polskich bibliotek publicznych, co jest szczególnie widoczne na terenach wiejskich i w małych miastach. Główne problemy to bardzo niskie finansowanie ze środków samorządowych, braki kadrowe i trudności w utrzymaniu bieżącej działalności, takie jak opłacenie wynagrodzeń czy kosztów infrastruktury. Budżety lokalnych bibliotek są określane jako „budżety na przetrwanie”, a pensje pracowników często oscylują wokół poziomu minimalnego wynagrodzenia. Biblioteki niewiele mogą przeznaczyć na rozwój lub modernizację – finansowanie z programów centralnych najczęściej nie obejmuje kosztów podstawowych.
Na terenach wiejskich biblioteki tracą na znaczeniu w lokalnych społecznościach. Powodem jest stagnacja, utrudniony dostęp do nowoczesnych zasobów, kłopoty z zapewnieniem oferty edukacyjnej i kulturalnej, a także małe zainteresowanie ich problemami ze strony władz gminnych.
W Polsce od lat obserwuje się systematyczny spadek liczby bibliotek publicznych – jest to trend niemal liniowy. W latach ubiegłych zamykano średnio ponad 70 placówek rocznie. Ponad 60 z tych zamykanych bibliotek każdego roku przypadało na gminy wiejskie i małe miasta.
Proces ten trwa nadal – w 2012 roku było 8,182 bibliotek, do końca 2024 roku liczba ta spadła do 7,541, co oznacza likwidację kilkuset placówek na przestrzeni dekady. Zdecydowana większość zamknięć dotyczy właśnie mniejszych ośrodków.
Pomimo wzrostu liczby czytelników w dużych bibliotekach, dostępność placówek na wsiach stale się pogarsza – zwiększa się liczba mieszkańców przypadających na jedną bibliotekę.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis