Wielkanoc miała być punktem zwrotnym w walce z koronawirusem: według zapowiedzi rządu, wraz ze spadkami zachorowań w trzeciej fali miało rozpocząć się całkowite znoszenie obostrzeń.
Politycy nie oszacowali jednak odpowiednio zagrożenia ze strony COVID-19 i teraz, na podstawie aktualnych danych, szykują się już na nadejście czwartej fali.
Jakaś stabilizacja jest w tym momencie, ale myślę, że niestety święta zrobią swoje. Mimo zaleceń społeczeństwo będzie się spotykać, a to spowoduje czwartą falę za jakieś dwa tygodnie. Na korzyść będzie działało, że mamy coraz więcej ozdrowieńców, coraz więcej osób jest zaszczepionych. Ta czwarta fala się skończy i wtedy bardzo szybko będziemy mogli otwierać gospodarkę. Myślę, że będzie to szybciej niż w czerwcu.
– informuje minister finansów Tadeusz Kościński.
Źródło: Radio ZET.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis