Wizja lokalna odbywa się 20 października, miesiąc po wypadku, kiedy słońce zachodzi już dużo wcześniej.
Rodzina zmarłego chce wizji 20 września tego roku – za około dwa tygodnie. Wtedy minie równe dwa lata od wypadku.
Jest nagranie z miejsca wypadku.
Kamera sąsiada zarejestrowała moment potrącenia. Widać, że mężczyzna jest już prawie na chodniku.
Słońce zaszło wtedy o 18:40. Czy kierujący mógł nie zauważyć mężczyzny?
Usprawiedliwieniem nie jest deszcz, który zaczął padać dopiero po godzinie 21.
Trwa śledztwo.
Czy pobrano krew do badań toksykologicznych od obydwu Panów?
Na wsi mówią o wysoko postawionym wujku w Radomiu. Czy mial wpływ na przebieg śledztwa?
Jest też trzecie nagranie.
Widać jak wjeżdżają na podwórko uszkodzonym citroenem.
Pani Elżbieta zastanawia się, czy ktoś próbuje ukryć prawdę, czy rozmyć odpowiedzialność. Z każdą kolejną, niekończącą się nocą czeka na sprawiedliwość.
Pan Organ i Pan Kurier żyją w ciągłym lęku.
Strach przed prawdą jest tak samo paraliżujący, jak poczucie winy, które próbują wyprzeć. Każdego ranka budzą się z tą samą myślą: „Czy to już dziś? Czy dziś sprawiedliwość nas dosięgnie?”
Jedno jest pewne – wina, choć rozmyta przez prawo, nigdy nie opuści ich serc.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis