Premier Mateusz Morawiecki ogłosił kolejne obostrzenia konieczne do tego, by rząd mógł zatrzymać rosnącą liczbę kolejnych zakażeń koronawirusem.
Nowe zakazy i restrykcje, zgodnie z zapowiedziami szefa KPRM Michała Dworczyka, mocno ograniczają nasze funkcjonowanie i liczbę kontaktów społecznych. Bez nich jednak grozić będzie nam zupełna zapaść systemu opieki zdrowotnej.

Wbrew obawom formułowanym w ostatnich dniach, rząd nie zdecydował się na wprowadzenie zakazu wychodzenia z domu i zakazu przemieszczania się bez uzasadnionej przyczyny. Premier ostrzegł jednak, że od pewnego etapu będzie to nieuniknione:
Krok za tą granicą jest tylko narodowa kwarantanna, czyli całkowity lockdown, zamknięcie handlu, usług, części zakładów, by powstrzymać najgorsze – pęknięcie całości służby zdrowia. Jeżeli epidemia dotknie powyżej 50 przypadków na 100 tys. mieszkańców, to włączamy ostry hamulec bezpieczeństwa. Jeżeli przekroczy 75 przypadków na 100 tys., to będziemy musieli wdrożyć narodową kwarantannę. Jeżeli jednak liczba przypadków będzie mniejsza, to jest możliwość powrotu do zasad stref czerwonych.
Źródło: Kancelaria Premiera.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis