Pożar domu! Rodzina straciła dorobek życia!



Czas czytania: 2 min.

8 lutego br. w miejscowości Niemianowice (gm. Gózd, pow. radomski) doszło do pożaru domu jednorodzinnego.

Ogień na początku pojawił się na poddaszu budynku, a następnie przeniósł na resztę konstrukcji. Mieszkająca tam rodzina straciła cały dobytek życia, zaś jedna osoba została poważnie ranna.

W sieci wystartowała zbiórka pieniędzy na odbudowę domu i rehabilitację osoby rannej, zorganizowana przez córkę pogorzelców. Każdy może dorzucić swoją cegiełkę.

W środku był mój tata, który ma poparzenia w granicach 20% ciała 2 i 3 stopnia. Głownie są to poparzenia twarzoczaszki, głowy, szyi i obu rąk. Jest w bardzo ciężkim stanie na OIOMie we Wschodnim Centrum Oparzeń w Łęcznej. Aktualnie lekarze podają niepewne rokowania. Mamy jednak nadzieję i wierzymy, że jest bardzo silny i walczy żeby niedługo się z nami spotkać. Jeżeli wszystko powiedzie się pomyślnie będzie wymagał najprawdopodobniej przeszczepu skóry i rehabilitacji przez wiele miesięcy. Musi też mieć odpowiednie warunki do zamieszkania.

– czytamy w opisie zbiórki.

 

 

Ich dom według biegłego sądowego nadaje się wyłącznie do rozbiórki i grozi zawaleniem. Rodzice zostali bez domu i wszystkich rzeczy, urządzenia domowego, urządzeń AGD, RTV, ubrań, jakichkolwiek rzeczy osobistych czy dokumentów. Na całej nieruchomości nie ma prądu, a cała sieć wodno-kanalizacyjna uległa najprawdopodobniej uszkodzeniu.

Moi rodzice są osobami niepełnosprawnymi – mama ma bardzo dużą wadę wzroku, na tyle mocną, że po zmroku nie widzi prawie wcale, a w dzień bardzo słabo. Tata jest pacjentem onkologicznym od kilku lat – leczy się na raka prostaty. Ja sama mam 22 lata i studiuje. Rok temu przeszłam operacje kręgosłupa – odcinek lędźwiowy i moje możliwości zarobkowe są ograniczone. Moja siostra ma trójkę małych dzieci a brat jest również osobą niepełnosprawną, która daje sobie radę w życiu. Niestety żadne z nas nie stać na taką pomoc, która jest w tym momencie niezbędna. Sama jestem wolontariuszką Szlachetnej Paczki i często wspierałam różne organizacje i zbiórki charytatywne dlatego wierzę w moc dobrych ludzi. Niestety, nasze możliwości finansowe są znikome w tym morzu potrzeb które na nas wszystkich spadły. Koszty dojazdu do szpitali, różnych organizacji, życia codziennego i mieszkania a zarazem gromadzenia rzeczy pierwszej potrzeby nas przerastają. Liczy się każda złotówka, która mogłaby nam pomóc.

– dodaje organizatorka zbiórki.

Zbiórka dostępna jest TUTAJ.

Źródło: Echo Dnia; Zrzutka.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.