Powodzie w Kłudziu, Boiskach i Kolonii Nadwiślańskiej na przestrzeni ostatnich lat



OSP Solec nad Wisłą
Czas czytania: 3 min.

Miejscowości Kłudzie, Boiska i Kolonia Nadwiślańska (i nie tylko one) są obszarami szczególnie narażonymi na powodzie ze względu na bezpośrednie położenie nad Wisłą. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat tereny te doświadczyły kilku znaczących zdarzeń powodziowych, z których najpoważniejsze miało miejsce w 2010 roku.

Najdramatyczniejszym wydarzeniem była powódź w maju 2010 roku, która dotknęła całą dolinę Wisły. W przypadku Kłudzia sytuacja była szczególnie poważna – miejscowość została całkowicie zalana, a woda osiągnęła tak wysoki poziom, że całkowicie ukryła tablicę z nazwą wsi. Powódź ta była największą w historii pomiarów od 160 lat.

W gminie Solec nad Wisłą wody przerwały wały przeciwpowodziowe, zalały rozległe obszary terenów zalewowych, odcinając od świata kilka gospodarstw. Mieszkańcy byli zmuszeni do ewakuacji ze śmigłowców, a pomoc docierała przy użyciu strażackich łodzi. Stan wody na Wiśle przekroczył w wielu miejscach poziomy notowane podczas słynnej powodzi tysiąclecia z 1997 roku.

Kolonia Nadwiślańska jest szczególnie narażona na powodzie ze względu na specyficzne położenie. Większość domów tej miejscowości oraz przysiółka Kolonia Raj leży w bezpośrednim sąsiedztwie wału przeciwpowodziowego równoległego do rzeki Wisły. W związku z tym obszar ten znajduje się w strefie wysokiego ryzyka powodziowego.

Na terenie powiatu lipskiego funkcjonują trzy odcinki wałów przeciwpowodziowych: Marianów-Kolonia Nadwiślańska, Boiska-Jerentowskie Pole oraz Solec nad Wisłą – Solec Wały. Pomimo tego zabezpieczenia, tereny te regularnie borykają się z problemem aktywności bobrów, które uszkadzają wały przeciwpowodziowe. W 2020 roku w Kolonii Nadwiślańskiej stwierdzono dziury po bobrach w wale na odcinku około 150 metrów, które wymagały natychmiastowego załatania.

W 2019 roku ponownie doszło do podniesienia się poziomu wody na Wiśle, co spowodowało odcięcie od świata dziewięciu gospodarstw w gminie Solec nad Wisłą. Mieszkańcom ponownie pomagano przy użyciu strażackich łodzi.

Obszar ten znajduje się również w mapach zagrożenia powodziowego jako teren o średnim prawdopodobieństwie wystąpienia powodzi raz na 100 lat. Oznacza to, że tereny te są klasyfikowane jako obszary narażone na regularne zalewanie.

Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie prowadzi regularne konserwacje wałów przeciwpowodziowych na tym terenie. W 2023 roku wykonano dwukrotną konserwację wałów, której koszt wyniósł 142 323 zł. Na obszarze tym funkcjonują również dwie pompownie: w Solcu nad Wisłą i Jerentowskie Pole.

Mimo regularnych prac konserwacyjnych, lokalni radni zwracają uwagę na problemy z zarośnięciem koryt rzecznych, co dodatkowo zwiększa ryzyko powodzi. Rzeki takie jak Krępianka czy Iłżanka w niektórych miejscach są znacznie zarośnięte, co ogranicza przepływ wody.

Warto podkreślić, że powodzie w tym regionie mają długą historię. Kościół w Kolonii Nadwiślańskiej był już zniszczony podczas powodzi w 1813 roku, co świadczy o długotrwałym charakterze zagrożenia powodziowego na tym terenie. Po tej historycznej powodzi świątynia została gruntownie przebudowana.

Obszary te pozostają pod stałym nadzorem hydrologicznym, a mieszkańcy są przyzwyczajeni do okresowych zagrożeń powodziowych. Współczesne systemy monitoringu i ostrzeżeń pozwalają na lepsze przygotowanie się do nadchodzących wezbrań, jednak naturalne położenie tych miejscowości w dolinie Wisły sprawia, że pozostają one narażone na regularne zalania podczas większych wezbrań rzeki.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




1 Komentarz

  1. Nie jest prawdą że Kłudzie zostało zalane bo ono jest na wysokim brzegu około 20 metrów nad poziom Wisły, a tablicę z nazwą miejscowości mogło zalać jeśli jest ona blisko rzeki i dawnej przystani promowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.