Nie zgodzimy się na żadne podwyżki podatków – zapewniał w lipcu 2020 r. minister finansów Tadeusz Kościński. Przytakiwał mu premier Morawiecki, prezydent Duda oraz cały rząd. Niestety, z tych słów po 6 miesiącach niewiele zostało.
W przyszłym roku, wciąż naznaczonym spowolnieniem gospodarczym i pandemią COVID-19 wzrośnie lub pojawi się kilkanaście podatków. Niektóre z nich politycy nazywają opłatami, ale każda na swój sposób uderzy nas po kieszeni. Business Insider Polska zrobił przegląd najważniejszych z nich.
Likwidacja ulgi abolicyjnej, czyli wraca podatek od dochodów uzyskiwanych za granicą
Ulga abolicyjna została wprowadzona w 2008 r. jako metoda na wyrównanie sytuacji podatkowej osób pracujących w różnych krajach za granicą a stosujących różne metody unikania podwójnego opodatkowania.
28 listopada Prezydent podpisał ustawę o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, która ma mocno ograniczyć możliwości stosowania ulgi abolicyjnej. Skutkiem takich zmian będzie znaczny wzrost obciążeń podatkowych osób wykonujących pracę za granicą i pozostającymi polskimi rezydentami podatkowymi.
Zgodnie z nowym projektem ustawy stosowanie ulgi zostanie ograniczone do kwoty nieprzekraczającej 1360 zł. De facto oznacza to likwidację ulgi abolicyjnej.
– wyjaśnia PwC.
Nowelizacja przewiduje również, że ulga nie znajdzie zastosowania w odniesieniu do osób wykonujących pracę lub usługi poza terytorium lądowym państw (np. marynarzy). Jest to zasadnicza zmiana w porównaniu z pierwotną wersją projektu nowelizacji.
Źródło: Business Insider.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis