śmierć ta wielka demokratka
nie pyta o stan konta
ani o rozmiar buta
przychodzi
jak spóźniony gość na przyjęcie
gdy tort życia już prawie zjedzony
nie bój się jej
to tylko przejście
z jednego pokoju do drugiego
może tam czeka cię wygodniejszy fotel
i widok na nieskończoność
śmierć nie pyta czy mały
czy duży
gruby chudy bogaty
czy biedny
wszystkich nas czeka to samo
nie pytaj kiedy wyruszysz
ani dokąd płynie ta łódź
nie ma mapy
nie ma kompasu
tylko wiatr
burzliwy czasem
śmierć to nie koniec podróży
a tylko zmiana krajobrazu
zamieniasz ciężar walizki na lekkość chmur
a kroki na ścieżkach ziemi
na taniec wśród gwiazd
nie bój się tej ciszy
która przyjdzie po tobie
echo twoich śmiechów i słów
będzie rozbrzmiewać w sercach innych
wszystkich nas czeka to samo
każdy inaczej wiosłuje
ale wszyscy patrzą w horyzont
a tam
może nowy brzeg
śmierć to nie koniec
to początek
nowej przygody
której nikt jeszcze nie opisał
czy to nie zabawne
że koniec może być nowym początkiem
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis