Odeszła Maja Komorowska. Choroba była zbyt zaawansowana



Czas czytania: 2 min.

Maja Komorowska (z Radomia) była małą dziewczynką, która walczyła z rzadką i bardzo agresywną postacią ostrej białaczki szpikowej (AML), a jej historia poruszyła tysiące osób w całej Polsce.

U Mai zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową z mutacją KMT2A – rzadką, bardzo ciężką odmianę nowotworu krwi, która szczególnie dotyka małych dzieci i rozwija się bardzo szybko.

Objawy zaczęły się niespodziewanie: bladość, ogromne osłabienie, senność, brak apetytu i zahamowanie rozwoju – rodzice początkowo myśleli, że to „przechodnie” dolegliwości, ale badania szybko potwierdziły białaczkę.

Maja od wakacji spędzała w szpitalu, praktycznie nie wracając do domu, przechodząc kilka ciężkich cykli chemioterapii, a następnie przygotowywano ją do przeszczepu szpiku kostnego.

Niestety jej organizm nie reagował wystarczająco dobrze na standardowe leczenie, dlatego rodzice szukali celowanego leku zagranicznego, który był dopiero niedawno wprowadzony w USA i nie był refundowany w Polsce – jego koszt był bardzo wysoki.

Challenge’y i pomoc organizacji



Ze względu na ogromne koszty leczenia, rodzice uruchomili zbiórkę charytatywną, a do akcji włączyły się liczne organizacje, szkoły, stowarzyszenia, również z naszego powiatu.

Wokół Mai powstała seria challenge’ów i akcji „serc dla Mai”:

  • szkoły organizowały konkursy, konkury, turnieje szachów i gier planszowych, a wygrane przekazywały na zbiórkę;
  • stowarzyszenia i kluby sportowe biegły, pływały, jeździły rowerem – każdy etap był „za Mai”, a uczestnicy zbierali wpłaty;

Mimo ogromnego wysiłku rodziców, nowoczesnego leczenia i ogólno‑narodowej mobilizacji, choroba okazała się zbyt zaawansowana i agresywna.

Maja Komorowska zmarła w szpitalu, otoczona miłością najbliższych – jej odejście wywołało falę żałoby w Radomiu i w całej Polsce, a jej historia stała się symbolem nierównej walki dziecka z białaczką oraz siły wspólnoty, która potrafi „poruszyć miliony serc” dla jednego małego człowieka.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.