Joanna Kołaczkowska (1966–2025) była jedną z najwybitniejszych i najbardziej charyzmatycznych polskich artystek kabaretowych, aktorką, autorką tekstów i ulubienicą publiczności. Urodziła się we Wrocławiu, gdzie ukończyła Akademię Muzyczną, choć jej największą pasją była scena kabaretowa.
Zmarła w nocy z 16 na 17 lipca. Artystka kabaretowa miała 59 lat. Odeszła po długiej walce z chorobą nowotworową.
Sławę zdobyła dzięki współtworzeniu i wieloletnim występom w kabarecie Potem, a później – od 2002 roku – jako filar Kabaretu Hrabi, współtworząc niezapomniany, autorski styl tej grupy, pełen ciepła, absurdu i błyskotliwego humoru. Uważana była za jedną z najbardziej wszechstronnych postaci scenicznym polskiego kabaretu, u której humor zawsze łączył się z empatią, głębią i dystansem do świata.
Joanna była także aktorką, występowała w spektaklach komediowych i muzycznych, współprowadziła popularne rozrywkowe programy telewizyjne, w tym kultowy „Kabaretowy Klub Dwójki”. Jej charakterystyczny, niepowtarzalny głos i wyrazista obecność na scenie sprawiały, że zjednywała sobie serca kolejnych pokoleń widzów.
Joanna Kołaczkowska stworzyła niezapomniane kreacje m.in. w takich skeczach kabaretu Hrabi, jak:
-
„Pociąg” (rola ekscentrycznej współpasażerki)
-
„Mąż i żona” (ikoniczna rola żony w krzywym zwierciadle)
-
„Woda” (nonsensowny finał kabaretu Hrabi)
-
„Cukier” (z udziałem Adama Nowaka z Raz Dwa Trzy)
-
„Raj” (rola anielskiej przewodniczki)
-
„Kobiety i mężczyźni” (cykl, w którym bawiła różnicami płci z ogromnym wdziękiem)
Niezapomniane są też jej autorskie piosenki i sceniczne improwizacje – uznawane przez wielu za szczyt kabaretowej ekspresji w Polsce.
Joanna Kołaczkowska, zwana przez przyjaciół i fanów po prostu Asią, była nie tylko gwiazdą, ale przede wszystkim osobą pełną dobra, pogody ducha, wsparcia dla innych artystów. Ceniona za empatię, dystans do siebie i niepowtarzalny styl. Jej strata jest niepowetowana – zarówno dla polskiego kabaretu, jak i dla tysięcy widzów, którzy wychowali się na jej żartach i piosenkach.
Poniżej cytat z oficjalnego pożegnania, które pojawiło się w mediach społecznościowych:
Z ogromnym bólem i smutkiem zawiadamiamy, że odeszła Joanna Kołaczkowska…Nasza Asia.
Przyszło Jej zmierzyć się z najgorszym i najbardziej agresywnym przeciwnikiem. Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją. My razem z Nią. Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił.
Asia odeszła spokojnie, bez bólu. W otoczeniu najbliższych i przyjaciół – wśród tych, których kochała i którzy kochali Ją bezgranicznie.
Zostawiła po sobie ogromną wyrwę, której niczym nie da się zapełnić. W nas – ludziach, którzy byli z Nią blisko, którzy dzielili z Nią scenę i życie. I w świecie sztuki, który był Jej przestrzenią, Jej domem, Jej oddechem., a Ona była jego najpiękniejszym uosobieniem.
Jej talentu nie da się porównać – był zjawiskiem. Jej obecność – darem. Jej odejście – stratą nie do ogarnięcia.
Dziękujemy Ci, Asiu. Za śmiech, za wzruszenie, za piękno i dobro, które nosiłaś w sobie i dawałaś światu. Za dobro.
Zostajesz z nami – w każdym wspomnieniu, w każdym wersie, w każdej ciszy, która dziś boli bardziej niż kiedykolwiek.
Wierzymy, że gdziekolwiek teraz jesteś – roześmiana, jasna, wolna – niesiesz innym swój śmiech, tak jak nam niosłaś nadzieję i radość, nawet w najciemniejsze dni.
Odeszła nie tylko wybitna artystka, ale też serdeczny człowiek. W pamięci fanów i przyjaciół Joanna Kołaczkowska pozostanie na zawsze jako królowa polskiego kabaretu, mistrzyni śmiechu przez łzy, osoba, która potrafiła rozjaśnić każdy dzień.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis