Dzień dobry, jestem Beata, poszukuję brata, którego rodzice oddali do adopcji zaraz po urodzeniu. Chcę go odszukać. Chcę go poznać.
Aktualizacja 15:04:59 07/07/2025 – Kamil (chociaż być może masz inaczej na imię). Szukam Cię i udało mi się ustalić, że adoptowała Cię rodzina pracująca w szpitalu. Masz 37 lat. Prawdopodobnie byłeś ministrantem. Odezwij się. Twoja siostra – Beata!
| Aktualizacja 15:16:34 02/02/2025 – Brat Pani Beaty prawdopodobnie urodził się w okolicy 21/22 czerwca 1988 roku i został później przewieziony do domu dziecka w Kozienicach. |
Czekamy na kontakt pracowników szpitala i domu dziecka w Solcu, Kozienicach oraz wszystkich, którzy mają wiedzę. Może czytają to osoby, z którymi brat Beaty chodził do klasy?
Tak naprawdę Beata (wraz z siostrą) poszukuje dwóch braci oddanych do adopcji lecz o jednym z nich nie ma żadnych informacji. Nie zna żyjących świadków narodzin braci i osób, które mogłyby pomóc. Rodzice nie żyją.
Beata aktualnie mieszka z rodziną w Warszawie.
Według jej wiedzy miała 6 rodzeństwa. Niestety jeden ze starszych braci się utopił.
Poszukiwania braci jak na razie nie przynoszą żadnego skutku.
—
Historia Beaty to opowieść o nadziei, wytrwałości i sile, jaką daje chęć poznania prawdy.
Mimo trudności i bolesnych wspomnień, nie poddaje się. Być może dzięki jej determinacji uda się rozwikłać tajemnicę sprzed lat i połączyć na nowo rodzinną historię.
Rodzice Beaty to Jerzy i Teresa Chodyra. Beata jest 6 dzieckiem, poszukiwany brat urodził się po niej.
Prawdopodobnie ma na imię KAMIL (tak był wpisany w dowodzie ojca). Prawdopodobnie urodził się 1988 roku.
Dlaczego narodziny były w Lipsku skoro mieszkali w okolicach Magnuszewa? Tego Beata nie wie.
Ja z rodzeństwem i tatą mieszkaliśmy w Ostrowie, gmina Magnuszew
– mowi Beata.
A matka potem w Stanisławowie, gmina Głowaczów. Zamieszkała ze swoją matką i bratem
– dodaje.
Poszukiwanie zaginionego brata – historia pełna tajemnic i emocji.
Historia rodziny bywa często skomplikowana, pełna zakrętów i niewyjaśnionych wątków.
Tak właśnie jest w przypadku Beaty Chodyry (Szulc), obecnie mieszkanki Warszawy, która od lat stara się odnaleźć swojego zaginionego brata.
Jej historia to nie tylko poszukiwania, ale także walka z traumą i próba zrozumienia przeszłości.
Zawiła historia rodziny
Jak sama Beata przyznaje, historia jej rodziny jest bardzo zawiła, a wiele faktów pozostaje niejasnych. To kwestia, która wpływa na jej życie do dziś.
Sama byłam 1,5 roku w domu dziecka
– przyznaje Beata.
Poszukiwania w urzędach i domach dziecka
Aby rozwikłać tajemnicę zaginionego brata, Beata złożyła wnioski do urzędów gminy o koperty dowodowe matki i ojca.
Liczy, że dokumenty te pomogą jej zdobyć cenne informacje. Jak dotąd wiadomo, że jej brat urodził się w Lipsku, być może po urodzeniu znalazł się w Solcu, gdzie w tamtym czasie funkcjonował dom dziecka. To właśnie tam Beata upatruje szans na odnalezienie brata.
Trauma z przeszłości
Mam stwierdzona traumę wczesnodziecięcą
– ujawnia Beata
Beata nie ukrywa, że jej życie naznaczone jest traumą. Zdiagnozowano u niej traumę wczesnodziecięcą, która wpływa na jej codzienność. Terapia pomaga jej radzić sobie z przeszłością, ale poszukiwania brata są dla niej ważnym elementem procesu leczenia.
Chce poznać prawdę, choć zdaje sobie sprawę, że szanse na odnalezienie brata są niewielkie.
Apel do osób, które mogą pomóc
Jeśli ktoś ma jakiekolwiek informacje na temat zaginionego brata/braci Beaty Chodyry, proszony jest o kontakt pod numerem telefonu: 506945065.
Każda wskazówka może być kluczowa w tej trudnej i emocjonalnej podróży.
Jeśli nie chcecie się ujawniać, skorzystajcie z naszego anonimowego formularza https://mojelipsko.info/napisz/
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis