Na drzewie przy ulicy Spółdzielczej, według mieszkańców pojawiła się święta postać. Jedni przekonują, że to Jezus Chrystus, inni widzą Matkę Boską.
Ludzie klękają, modlą się i śpiewają. Wszystko to dzieje się w Paczewie, na Lubelszczyźnie. Ludzie twierdzą, że to objawienie jak w Fatimie albo Medziugorie.
Tyle dni i to nie znika. Myślę, że to są rzeczy nadprzyrodzone. Może Jezus woła o modlitwę? Może jakieś objawienie-przestroga?
– mówiła w rozmowie z WP mieszkanka miejscowości na Lubelszczyźnie.
W aptece słyszałem już historię, że kobiecie przeszła migrena po tym, jak się tam pomodliła – opowiada z kolei rozmówca Dziennika Wschodniego.
Kuria w oficjalnym stanowisku uznała, że nie będzie badać sprawy i stwierdziła, że objawienia tam na pewno nie ma.
Głos w sprawie zabrał rzecznik diecezji siedleckiej, który stwierdził, że o żadnym cudzie nie ma mowy, a wizerunek na drzewie przypomina mu wokalistkę Conchitę Wurst.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis