W czwartek, 3 lipca 2025 roku, świat piłki nożnej pogrążył się w żałobie po tragicznej śmierci Diogo Joty. 28-letni napastnik Liverpoolu oraz reprezentant Portugalii zginął wraz ze swoim młodszym bratem André w wypadku samochodowym w prowincji Zamora w Hiszpanii.
Do tragedii doszło około godziny 1:30 w nocy na autostradzie A52, w pobliżu miejscowości Palacios de Sanabria. Samochód prowadzony przez Jotę nagle zjechał z trasy i stanął w płomieniach. Mimo szybkiej akcji ratunkowej, obu braci nie udało się uratować – zginęli na miejscu.
Diogo Jota był jednym z najbardziej utalentowanych portugalskich piłkarzy swojego pokolenia. Karierę rozpoczynał w Paços de Ferreira, później grał dla Atlético Madryt, Wolverhampton Wanderers, a od 2020 roku reprezentował barwy Liverpoolu, gdzie szybko stał się jednym z kluczowych zawodników pod wodzą Jürgena Kloppa. W barwach „The Reds” rozegrał łącznie 398 meczów i zdobył 136 bramek.
Na arenie międzynarodowej Jota wystąpił w 49 meczach reprezentacji Portugalii, strzelając 14 goli. Z drużyną narodową dwukrotnie triumfował w Lidze Narodów UEFA, a w czerwcu 2025 roku świętował zwycięstwo po wygranej serii rzutów karnych z Hiszpanią.
Zaledwie kilkanaście dni przed śmiercią Diogo Jota poślubił swoją wieloletnią partnerkę Rute Cardoso. Para wychowywała trójkę dzieci. Ostatnie wpisy piłkarza w mediach społecznościowych, dokumentujące rodzinne szczęście, dziś wzruszają do łez.
Śmierć Diogo Joty to ogromna strata dla świata futbolu. Kibice, koledzy z boiska oraz przedstawiciele klubów i federacji na całym świecie składają kondolencje rodzinie i bliskim piłkarza.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis