Nawrocki się nim opiekował. Dramatyczne warunki Pana Jerzego



Czas czytania: 3 min.

Sprawa Karola Nawrockiego i pana Jerzego: relacja opiekunki ujawnia dramatyczne szczegóły

W kontekście kontrowersji wokół przejęcia mieszkania 80-letniego Jerzego Ż. przez Karola Nawrockiego, kandydata PiS na prezydenta, kluczowego głosu w sprawie udziela Anna Kanigowska – opiekunka społeczna, która przez rok zajmowała się seniorem. Jej relacja, pełna konkretnych cytatów, odsłania szereg niepokojących zaniedbań i sprzeczności w deklaracjach polityka.

Warunki życia pana Jerzego: „To było straszne”

Anna Kanigowska, pracująca dla Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej, opisuje skrajnie trudną sytuację materialną i zdrowotną pana Jerzego. „Mieszkanie pana Jerzego było bardzo skromne – stary stolik, dwa krzesła, wersalka i telewizor.

Żył wyłącznie dzięki pomocy państwa, dostawał niewielki zasiłek, który ledwie starczał na podstawowe potrzeby”. 

Zimą 2022 roku senior zmagał się z brakiem ogrzewania i prądu

„Pamiętam, jak w zimie pan Jerzy siedział w mieszkaniu po ciemku, zziębnięty, w kurtce. Nie miał pieniędzy, żeby zapłacić za prąd, a w tym mieszkaniu wszystko było elektryczne, włącznie z ogrzewaniem. Żeby nie marzł w zimie, płaciłam za prąd z moich własnych pieniędzy”. 

Opiekunka podkreśla, że bez wsparcia Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie (MOPR) i jej osobistych interwencji Pan Jerzy nie miałby nawet jedzenia:

„Bez przydziału z MOPR i bez dokonywanych przeze mnie zakupów nie miałby jedzenia. Poza paczkami dostawał codziennie darmowe obiady, także z MOPR-u. W tym domu nie było nic”.

Brak zaangażowania Karola Nawrockiego: „Nigdy go nie spotkałam”

Kanigowska jednoznacznie zaprzecza twierdzeniom Nawrockiego o regularnej pomocy seniorowi. 

„Przez rok mojej opieki nad panem Jerzym Nawrocki nie dał mu niczego. Gdyby nie MOPR, gdyby nie opieka państwa, to pan Jerzy nie dałby sobie rady”. 

Opiekunka, odwiedzająca podopiecznego codziennie przez dwie godziny, włącznie ze świętami, podkreśla: 

„W życiu pana Nawrockiego nie spotkałam. Mogę to powiedzieć z pełnym przekonaniem – pan Nawrocki zupełnie nie interesował się panem Jerzym, jego sytuacją życiową i jego stanem zdrowia”. 

Nawet próby kontaktu z politykiem pozostawały bez odpowiedzi: „Wysłałam list do niego na adres Muzeum II Wojny Światowej, którym wcześniej kierował. Nie dostałam odpowiedzi”.

Znalezione oświadczenie a rzeczywistość

W trakcie porządkowania dokumentów Kanigowska natrafiła na odręcznie napisane oświadczenie, które podważało oficjalną narrację Nawrockiego. 

„Znalazłam odręcznie napisane oświadczenie Karola Nawrockiego i jego żony, że pan Jerzy przekazuje im mieszkanie w zamian za opiekę i pomoc”. 

Mimo tego, pan Jerzy żył w przekonaniu, że nadal jest właścicielem lokalu: 

„On się ze mną pokłócił wtedy, gdy mu powiedziałam, że jego mieszkanie należy do Nawrockich. Denerwował się, że to jest bzdura, bo to on jest dalej właścicielem mieszkania”.

 Opiekunka sugeruje, że senior mógł nie zdawać sobie sprawy z konsekwencji podpisanych dokumentów, zwłaszcza wobec postępujących objawów otępienia.

Reakcja na słowa Nawrockiego: „Bezczelne kłamstwa”

Kanigowska ostro skrytykowała wypowiedzi polityka, który podczas konferencji prasowej twierdził, że wspierał pana Jerzego. 

„Krew mnie zalała, jak to usłyszałam w telewizji. To stek bzdur i kłamstw. Jakie ma dowody? Może faktury, które ja brałam z apteki? Może rachunki za jedzenie, które opłacał MOPR albo ja przynosiłam z domu?”. 

Podkreśliła również, że Nawrocki nie tylko nie pomagał, ale także nie reagował na pogarszający się stan zdrowia seniora: „Nawrocki chciał tylko przejąć mieszkanie, a potem po prostu wszystko miał gdzieś. Nigdy nie spotkałam się z tak bezczelnym oszustwem”.

W lutym 2024 roku MOPR wystąpił do sądu o umieszczenie pana Jerzego w całodobowej placówce opiekuńczej. „Od kwietnia 2024 roku pan przebywa pod całodobową specjalistyczną opieką, której koszty zgodnie z prawem ponosi wyłącznie miasto Gdańsk”. Rzecznik ratusza, Daniel Stenzel, potwierdził, że roczne koszty opieki wynoszą niemal 100 000 zł, z czego Nawrocki nie uiścił ani grosza.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.