Mieszkaniec gminy Lipsko uwierzył fałszywemu pracownikowi banku w historię o zagrożonych środkach finansowych na jego koncie.
Na telefon 45-latka zadzwonił mężczyzna, który podawał się za konsultanta z banku.
Fałszywy pracownik zaczął wmawiać swojemu rozmówcy, że doszło do „wycieku jego danych osobowych” i ktoś złożył w jego imieniu wniosek o kredyt.
Mężczyzna, będąc przekonanym, że chroni swoje oszczędności przed przestępcami, wykonał polecenie nieznajomego i przelewał swoje oszczędności kodami BLIK.
W ten sposób przelał ze swojego konta 9 tysięcy złotych. Dopiero wtedy, mężczyzna zorientował się, że padł ofiarą oszustwa.
W przypadku podejrzanych telefonów rozłącz się i zweryfikuj informację — zadzwoń do banku lub udaj się do najbliższej placówki!
9000 to dużo pieniędzy ale to nie jest fortuna
I tacy ludzie mają prawa wyborcze…
Ten co ukradł też ma
No też. ale kto tu jest gupi?