Piotr M., 52-letni lekarz pracujący w Radomiu a pochodzący z Lublina, w Wielką Sobotę, 19 kwietnia, jechał do szpitala na dyżur. Tuż przed godziną 8 rano, kierując samochodem marki Honda, uderzył w ogrodzenie prywatnej posesji w gminie Orońsko.
Na miejsce zdarzenia wezwano policję. Badanie alkomatem wykazało, że lekarz był trzeźwy. Jednak w trakcie kontroli Piotr M. podał funkcjonariuszom fałszywe dane osobowe.
Jak się później okazało, miał ku temu powód – ciążyły na nim dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, wydane przez sądy rejonowe w Lipsku i Zwoleniu.
Ponadto, w samochodzie lekarza policjanci znaleźli przedmiot przypominający broń, który został przekazany do dalszych badań w celu ustalenia jego charakteru.
Mimo trzeźwości, zachowanie Piotra M. wzbudziło podejrzenia policjantów co do możliwego zażycia środków odurzających. Podjęto próbę przeprowadzenia narkotestu, jednak mężczyzna pogryzł tester. W związku z tym został przewieziony do placówki medycznej w celu pobrania krwi do badań na obecność narkotyków.
Z informacji medialnych wynika, że Piotr M. jest zatrudniony na oddziałach ratunkowych (SOR) w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym oraz Radomskim Szpitalu Specjalistycznym. Dyrektor Radomskiego Szpitala Specjalistycznego, Barbara Łopyta, potwierdziła fakt zatrudnienia lekarza. Przyznała również, że szpital posiadał informacje o wcześniejszym cofnięciu mu uprawnień do kierowania pojazdami, jednak zaznaczyła, iż ta kwestia nie ma związku z jego pracą w szpitalu ani bezpieczeństwem pacjentów.
Widzimy że lekarze czują się bezkarni, ten właśnie przegiął.