Komunikat ICM w związku z informacjami medialnymi dotyczącymi wpływu aktualnie trwających protestów na rozwój epidemii COVID-19!



Czas czytania: 3 min.

Wyniki pochodzące z modelu epidemii przygotowanego przez Interdyscyplinarne Centrum Modelowania UW wywołały zamieszanie.

„Dziennik Gazeta Prawna” oraz premier Mateusz Morawiecki podawali, że protesty mogą zwiększyć zachorowania na COVID-19 o 5 tys. przypadków dziennie. Tymczasem tę liczbę dementują sami naukowcy.

Trwające protesty mogą zwiększyć zachorowania na COVID-19 o 5 tys. dziennie – wynika z modelu epidemii przygotowanego przez Interdyscyplinarne Centrum Modelowania UW.

– pisał wtorkowy „Dziennik Gazeta Prawna”.

Przy założonej tzw. niższej transmisyjności publicznej – 26 listopada może być nawet 26,2 tys. wykrytych nowych zakażeń koronawirusa. To wariant, w którym nie dochodziłoby do protestów. Przy wyższej transmisyjności ta liczba może dojść do 31 tys. Autorzy przyznali, że z braku dokładnych danych – na ile zmniejszy się dystans społeczny – przyjęli jedynie pewne założenia przy konstrukcji modelu

– czytamy.

Jak dodano, nie weryfikowali ich np. o dane z mobilności społecznej uzyskiwane na podstawie obserwacji ruchu telefonów komórkowych.

Premier powołuje się na badania. Naukowcy dementują

W środę, podczas ogłaszania nowych restrykcji, do badań odniósł się premier Mateusz Morawiecki.

Według analiz specjalistów z Uniwersytetu Warszawskiego każdego dnia wzrost liczby zakażeń na skutek protestów ulicznych może wynosić około pięciu tys. osób. Po miesiącu możemy mieć 150 tys. więcej (zakażonych – red.).

– stwierdził szef rządu.

Tymczasem już we wtorek, do doniesień „DGP”, odnieśli się sami naukowcy. Oto cała treść oświadczenia:

W związku z informacjami medialnymi dotyczącymi wpływu aktualnie trwających protestów na rozwój epidemii COVID-19 zespół modelowania epidemiologicznego ICM UW informuje, że w symulacjach założono dwa poziomy skuteczności wprowadzenia stref żółtej i czerwonej na terytorium całego kraju, co przekłada się na prognozowane liczby stwierdzonych przypadków.

W obecnym stadium rozwoju modelu nie jesteśmy metodologicznie przygotowani, aby uwzględnić w sposób odpowiedzialny tego typu zgromadzenia jako odrębny czynnik.

W związku z powyższym nieuprawnione jest stwierdzenie, że z modelu ICM UW wynika, iż protesty uliczne mogą zwiększyć liczbę stwierdzonych przypadków z 25 tys. na 31 tys.

Franciszek Rakowski: nie liczyliśmy, ile osób wyjdzie na ulice

W czwartek „DGP” opublikowała rozmowę z dr. Franciszkiem Rakowskim z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego (ICM), które opracowało model prognozujący rozwój epidemii.

Ekspert zaznaczył, że „analizując, jak będzie rozprzestrzeniać się wirus, musimy wziąć pod uwagę to, że są wprowadzone administracyjne obostrzenia, ale i to, że ludzie nie zawsze ich przestrzegają”.

Zdaniem Rakowskiego, jeśli obostrzenia (m.in. godziny seniorskie, zamknięte lokale gastronomiczne) w ramach czerwonej strefy byłyby przestrzegane, to pod koniec listopada należy się spodziewać 26 tys. przypadków zakażeń dziennie. Natomiast – jak ocenia ekspert – jeśli obostrzenia nie będą przestrzegane, należy się spodziewać nawet 31 tys. zachorowań na koronawirusa dziennie.

Jak podkreślił Rakowski, w modelu rozwoju epidemii nie zostały uwzględnione protesty.

Nie liczyliśmy, ile osób wyjdzie na ulice, jak to zmieni sieć kontaktów społecznych, ani jak wpłynie na liczbę zakażeń.

– stwierdził.

Według Rakowskiego, „na pewno zgromadzenia wpłyną na zwiększenie kontaktów między ludźmi i zmniejszenie dystansu społecznego. Dlatego pewnie (ale to nie wynika z wyliczeń) można założyć, że gdzieś pomiędzy tymi dwoma scenariuszami, które pokazaliśmy w prognozie, będzie widać ich efekt. Choć trudno to oszacować. Przy przenoszeniu istotne jest, czy to jednorazowe wydarzenie, czy długotrwałe. Protesty mogą trwać długo”.

Bieżące prognozy z rozwoju epidemii Covid-19 w Polsce publikowane są na stronie:
https://covid-19.icm.edu.pl/biezace-prognozy/

Źródło: PAP; Onet; Dziennik Gazeta Prawna, ICM UW.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.