Jak założyć przedsiębiorstwo społeczne?



Czas czytania: 5 min.

Średnio co piąty Polak chce się przebranżowić1, a tylko co trzeci uważa, że jego aktualny pracodawca zapewnia satysfakcjonujące możliwości rozwoju zawodowego2. Jak pokazują przykłady założycieli przedsiębiorstw społecznych z Mazowsza, gdy już odważymy się na zmianę, może ona zdziałać wiele dobrego nie tylko w naszym życiu, ale też w społeczności lokalnej.

Chociaż problemy psychiczne spowodowane nadmiarem obowiązków zawodowych stają się coraz bardziej powszechne, młodzi ludzie częściej poszukują dodatkowego zajęcia3, a starsi zupełnie innego rodzaju pracy. Co robić, jeśli dochodzimy w życiu do zawodowej ściany? Gdzie szukać pracy dającej wolność i satysfakcję? Jedną z ciekawszych możliwości jest założenie własnego przedsiębiorstwa społecznego, którego celem jest rozwiązywanie problemów społecznych za pomocą aktywnej działalności na rynku. Eksperci ekonomii społecznej wskazują, że założenie tego rodzaju organizacji może być rozwiązaniem dla pracowników zmęczonych korporacją, czy też powracających na rynek pracy. Właśnie ten temat podejmuje kampania “ES jak SukcES”.

Eko żywność, społeczne zioła i nawet wrotki
Kariera przedsiębiorcy społecznego polega na prowadzeniu organizacji, w której najważniejsi są ludzie. Z danych departamentu Ekonomii Społecznej z 20243 roku wynika, że na Mazowszu działa obecnie 59 tego rodzaju przedsiębiorstw społecznych, a w całej Polsce 942. Wypracowany w nich zysk nie jest celem samym w sobie, tylko drogą do sfinansowania celu społecznego. Zarobione pieniądze służą osobom, które potrzebują pomocy i tworzą miejsca pracy jak np. klub malucha czy piekarnia, w której pracują osoby doświadczające kryzysu. Przedsiębiorstwa społeczne tworzą i utrzymują nowe miejsca pracy, tak aby w jak największym stopniu wspierać społeczność lokalną i rozwiązywać jej problemy.

Jedną przedsiębiorczyń, która zdecydowała się na uruchomienie i prowadzenie spółdzielni jest 64-letnia Alicja Zasuwik z Siedlec. – W naszym przypadku zaczęło się od tego, że osoby niesłyszące zrzeszone w Polskim Związku Głuchych – podopieczni organizacji w naszym regionie – miały problem ze znalezieniem pracy. Postanowiliśmy więc założyć spółdzielnie, w której starsze osoby niesłyszące znajdą pracę. Sam pomysł na zioła i pierniki wziął się z moich osobistych zainteresowań zielarskich i cukierniczych. – mówi Alicja Zasuwik. – W dawnych czasach moja babcia dostarczała takie zioła do punktu skupu, więc postanowiliśmy wrócić do tych doświadczeń i spróbować swoich sił. Udało się. Zaczęliśmy też wypiekać tradycyjne, korzenne ciasteczka piernikowe, które malowały i ozdabiały osoby głuche, niezwykle sprawne manualnie i z wielkim wyczuciem wizualnym, ponieważ w ten sposób odbierają świat. Na początku skorzystaliśmy ze wsparcia finansowego Siedleckiego Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej. Obecnie wypracowujemy zysk, dajemy pracę ludziom, którzy jej bardzo potrzebują i składamy wnioski o dotacje na nowe maszyny do krojenia ziół i warzyw – dodaje Alicja Zasuwik.

W przypadku Tomasza Araucza, instruktora jazdy na rolkach z Płocka założenie spółdzielni socjalnej okazało się sposobem na wyjście z impasu zawodowego spowodowanego covidem. – W moim przypadku to epidemia była powodem powrotu do Polski i założenia spółdzielni. W Barcelonie uczyłem ludzi z całego świata jazdy na rolkach i nadal chciałem to robić w Polsce. Już w Płocku usłyszałem od kolegi, że są szkolenia i możliwości skorzystania z dotacji na otworzenie biznesu w ramach ekonomii społecznej. Zdecydowałem się spróbować i teraz prowadzę zajęcia dla osób w wieku od lat czterech do stu czterech na poziomach „od zera do super skatera” – mówi Tomasz Araucz. – Zawsze żyłem w ten sposób, że „jedna ręka pracuje, a druga pomaga”, tak więc założenie spółdzielni idealnie wpisywało się w to, co chcę robić w życiu. Obecnie uczę chętnych nie tylko jeżdżenia na rolkach. Mamy też zajęcia jazdy na wrotkach, hulajnodze, deskorolce i rowerze. I całkiem dobrze to wszystko hula – mówi założyciel „Czystej formy”.

Wioletta Frontczak z Żyrardowa, założycielka sklepu internetowego Eko Chata jest nauczycielką z ponad 20-letnim stażem pracy. – Jest to profesja, w którą niejako jest wpisane niesienie pomocy innym w różnych obszarach, nie tylko dydaktycznym. Miałam okazję obserwować jak można bardzo realnie, namacalnie pomagać ludziom poprzez działania podmiotu ekonomii społecznej jakim jest Przedsiębiorstwo Społeczne ŚMA z mojego miasta. Przyszedł moment, że zrodziła się we mnie potrzeba niesienia innym wsparcia poza własnym obszarem zawodowym i wykorzystania życiowego doświadczenia na polu ekonomii społecznej. – mówi Wioletta Frontczak. Eko Chata istnieje od czerwca ubiegłego roku i wspiera zatrudnienie osób zagrożonych wykluczeniem a także z terenów wiejskich. Przedsiębiorstwo działa w obszarze szeroko rozumianej ekologii, skupia się na dystrybucji zdrowych, bezpiecznych produktów, promocji zdrowego stylu życia i dbania o środowisko. – Oczywiście mamy plany na dalszy rozwój Eko Chaty. Są śmiałe i pełne wyzwań. Będziemy starali się konsekwentnie realizować zamierzenia, aby osiągać postawione sobie cele, jednocześnie niosąc pomoc innym – dodaje Wioletta Frontczak.

Wsparcie na start i nie tylko
Przedsiębiorstwa społeczne, które chcą zarabiać i rozwijać swoją działalność muszą konkurować z firmami nastawionymi głównie na zysk. W celu wzmocnienia ich pozycji na rynku rząd uruchomił wsparcie dla przedsiębiorców społecznych w postaci szeregu korzyści, ulg i ułatwień. – Ośrodki Wsparcia Ekonomii Społecznej w całym kraju oferują jednorazowe środki na utworzenie i utrzymanie miejsc pracy oraz pomoc w rozwoju potencjału organizacji. Urzędy Pracy refundują część wynagrodzenia pracowników zagrożonych wykluczeniem społecznym – mówi Robert Dzięgielewski z Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych. Dodatkowo, przedsiębiorca społeczny może starać się o wsparcie finansowe od PEFRON na sfinansowanie miejsc pracy dla osób z niepełnosprawnościami lub skorzystać z programu „Przedsiębiorstwo społeczne +”. Firmy społeczne mogą również starać się o zlecenia poprzez udział w przetargach dedykowanych podmiotom ekonomii społecznej lub startować w przetargach otwartych także dla firm komercyjnych.

Od czego zacząć?
Osoby zakładające przedsiębiorstwo społeczne mogą liczyć na pomoc ze strony organizacji pozarządowych zajmujących się tematyką ekonomii społecznej oraz instytucji państwowych.
Wsparcie i konsultacje organizacji pozarządowych dla osób zakładających przedsiębiorstwa społeczne są bezpłatne – wystarczy się do nich zgłosić. Mieszkańcy Mazowsza mogą skorzystać z pomocy oferowanej przez m.in. Fundację Fundusz Współpracy, Fundację Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych (FISE), Stowarzyszenie BORIS, Fundację Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (FRSO), Centrum Innowacji Społeczeństwa Informacyjnego (CISI) oraz SOKiAL.

O tym, jak założyć podmiot ekonomii społecznej lub wspierać ich funkcjonowanie można dowiedzieć się więcej w ramach kampanii społecznej „ES jak SukcES”. Celem kampanii jest popularyzacja idei ekonomii społecznej na Mazowszu, zachęcenie osób pracujących oraz szukających pracy do tworzenia nowych przedsiębiorstw społecznych oraz pokazanie, że alternatywna ścieżka kariery zawodowej jest możliwa. Kampania skierowana jest do osób zainteresowanych zmianą miejsca pracy, zdobyciem nowej pracy, osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, studentów i studentek, młodych rodziców wracających na rynek pracy i osób 50+, często z niego wykluczonych. Więcej informacji i materiałów na stronie www.esjaksukces.pl.

Kampania powstała dzięki wsparciu finansowemu ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego. Organizatorami kampanii są Fundacja Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, Stowarzyszenie BORIS, Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społecznej Siedlce, Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społecznej Mazowsza Płockiego i Fundacja Fundusz Współpracy.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.