Groźna i piękna Wisła



Czas czytania: 3 min.

Historia wielkiej wody nad Wisłą w w Kolonii Nadwiślańskiej, Kłudziu i Boiskach i Chotczy to cykliczny splot katastrofalnych zjawisk – od wielkiej powodzi 1813 roku, przez zatory lodowe i deszcze nawalne, aż po cofki i wylewy z XXI wieku – które kształtowały lokalny krajobraz, sieć osadniczą i pamięć mieszkańców.

Gminy Solec nad Wisłą i Chotcza leżą na terasie zalewowej środkowej Wisły, a historycznie największe wezbrania dotyczyły tu lat 1813, 1839, 1844, 1867, 1884, 1888 oraz XX-wiecznych: 1903, 1924, 1934, 1960, 1962, 1970, 1979, 1982, 2001 i 2010; podobne układy powtarzały się także po 2010 roku. W badaniach Wisły Lubelskiej potwierdzono, że kulminacje w regionie Zawichost–Puławy bywały rekordowe (np. Puławy 848 cm w 1813), a fala z 1934 roku spłaszczała się w dół biegu, ale wciąż niosła znaczne zagrożenie dla powiślańskich wsi i wałów.

Mechanizm „cofki” z wysokiej Wisły, wpychającej wodę do ujściowych odcinków Krępianki i Iłżanki, potęguje lokalne podtopienia w gminach Solec i Chotcza.

Wisła w rejonie Solca nad Wisłą od stuleci była rzeką żywicielką i zagrożeniem zarazem, a największe fale notowano po długotrwałych deszczach w dorzeczu górnym lub w wyniku zatorów lodowych, co skutkowało zalewaniem nizin i niszczeniem osad nadrzecznych. W przekroju historycznym szczególne piętno odcisnęły na Mazowszu trzy typy zjawisk: opadowa kulminacja roku 1813, zatorowa powódź 1917, oraz epizody cofek i wezbrań z przełomu XX i XXI wieku, w tym 2010 i lokalne zalania w drugiej dekadzie XXI wieku.

Powódź z 1813 roku uchodzi za jedną z największych w tysiącletnich dziejach Wisły, będąc skutkiem długotrwałych, górskich opadów i gwałtownego przyboru w całym dorzeczu, co w Warszawie dało niemal pięciometrowy wzrost poziomu w cztery dni i zerwanie mostu łyżwowego; zniszczenia dotknęły szeroki pas nadwiślańskich miejscowości w dół rzeki, w tym okolice Solca i dzisiejszych osad położonych na międzywalu.

Materialnym świadectwem tej fali w rejonie jest los kościółka pw. św. Stanisława w Kolonii Nadwiślańskiej: świątynia, istniejąca co najmniej od XVIII wieku, została w 1813 roku zniszczona przez wezbranie, a następnie odbudowana i przetrwała w zmienionej formie do II wojny światowej.

Kłudzie, położone na linii kontaktu doliny rzecznej i wyniesień, funkcjonuje w pamięci regionalnej także przez pryzmat wydarzeń wojennych 1944–45 na linii Wisły, ale dla rytmu życia równie ważne były okresowe wysokie stany rzeki wymuszające ewakuacje inwentarza, czasowe odcięcia dróg.

W 2010 roku Wola Pawłowska znalazła się w centrum dramatycznych decyzji o kontrolowanym rozcięciu wałów na granicy Mazowsza i Świętokrzyskiego, co ukazuje skalę presji hydraulicznej i ograniczone pole manewru służb przy szczytach fal.

Boiska, jako miejscowość położona w bezpośrednim sąsiedztwie koryta Wisły, doświadczały skutków cofek i wezbrań z rzek dopływowych, szczególnie Krępianki i Iłżanki, kiedy wysoki stan Wisły utrudniał odpływ i powodował zalewanie z nizinnych stron, w tym posesji i pól – zjawisko wyraźnie odnotowane w relacjach prasowych z dużej wody na przełomie wiosny i lata drugiej dekady XXI wieku.

Cykliczne pogotowia PSP i OPS w powiecie lipskim oraz wzmiankowane modernizacje wałów i monitoringu po 2010 roku są konsekwencją tej historii; w praktyce utrzymanie drożności urządzeń, modernizacja zastawek i podnoszenie wałów w newralgicznych miejscach są kluczowe dla ograniczania skutków przyszłych fal.

 Projekt sfinansowany/współfinansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach rządowego programu wsparcia organizacji pozarządowych „Moc Małych Społeczności ” realizowanego przez Stowarzyszenie Europa i My, Stowarzyszenie BORIS, Stowarzyszenie SOKIAL oraz Fundację Fundusz Współpracy.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.