Albert Kosiński, debiutujący w roli zawodowego tancerza w 16. edycji programu „Taniec z Gwiazdami”, zaprezentował się jako wszechstronny i charyzmatyczny instruktor, zdolny do wydobycia pełni potencjału ze swojej partnerki, Adrianny Borek. Jego udział w programie stanowił nie tylko sprawdzian umiejętności pedagogicznych, ale również test wytrzymałości fizycznej i emocjonalnej, zwłaszcza w kontekście dynamicznych choreografii i rosnących oczekiwań jurorów.
Piąty odcinek przyniósł wyzwanie – jive’a, który wymagał od pary nie tylko precyzji, ale i wytrzymałości fizycznej. Adrianna Borek wystąpiła w butach na obcasie, co – zdaniem Pavlović – utrudniało pracę stóp: „Wszystko, co akrobatyczne: wyjątkowo i cudownie, ale dzisiaj twoje nogi wyglądały ciężko”.
Maserak bronił jednak wyboru obuwia, tłumacząc: „W płaskich butach inaczej rozkłada się ciężar ciała”. Mimo kontrowersji para zdobyła 31 punktów, utrzymując się w środku stawki.
Wcześniejszy występ w sambie pokazał natomiast, jak Kosiński potrafi wykorzystać doświadczenie Borek w kabarecie do tworzenia dynamicznych, pełnych humoru układów. Pavlović komentowała: „Wychodzisz taki luzak: a, pyknę wam sambeczkę, a ty jesteś skupiony, dokładasz do tego aktorstwo”.
Ten ekwilibryzm między techniką a ekspresją stał się znakiem rozpoznawczym ich współpracy.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis