W przestrzeni między nami
rozciąga się most niewidzialny.
To dar, czy może przekleństwo?
Nosić w sobie cudze cierpienie,
ból obcy jak własny przeżywać.
Empatia – cicha idiotka,
burzy mury obojętności,
z chaosu tworzy harmonię,
a z obcych bliźnich.
Może w tym właśnie tkwi
tajemnica naszego człowieczeństwa –
w tej zdolności do przekraczania granic,
do bycia jednocześnie ze sobą i z kimś innym.
Empatia – taka zagadka,
która sprawia, że jesteśmy ludźmi,
mimo wszystko i wbrew wszystkiemu,
w świecie, który jest coraz bardziej obojętny.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis