Emocjonująca sesja Rady Miejskiej w Ciepielowie. Cyrki, dziwy i… Burmistrz przegrał głsowanie!



Czas czytania: 4 min.

„Na sali obrad wrzało! Radni nieoczekiwanie zaczęli… rozmawiać! Zaskoczeni przewodniczący nie dowierzali, a atmosfera szybko zgęstniała. Burmistrz? Nieobecny – jak zwykle zajęty „sprawami wyższej wagi”. Tymczasem emocje sięgnęły zenitu, gdy klub radnych stanął w obronie filii biblioteki w Wielgiem. Dosłownie w ostatniej chwili filia została uratowana, mimo że niektórzy radni głosowali przeciw… choć ich własne dzieci z tej biblioteki korzystają!

A to dopiero początek. W tle rozegrała się kolejna kontrowersja – decyzja o złomowaniu wozów strażackich budzi oburzenie. Pojazdy wciąż mogły służyć mieszkańcom, lecz trafią na złom, mimo że radni proponowali korzystniejszą sprzedaż. Absurd? Skandal? Wiele wskazuje, że w tej gminie dzieją się rzeczy, o których mieszkańcy długo będą mówić.”

 Wpis z profilu: Klub Radnych Rady Miejskiej w Ciepielowie „Wszyscy Razem”



Kolejna sesja za nami…
Bezpośrednio po sesji odbyło się także posiedzenie Komisji ds. Rolnictwa, Zagospodarowania Przestrzennego, Gospodarki Komunalnej i Inwestycji. Zarówno przewodniczący Zaborski jak i przewodniczący komisji byli zaskoczeni faktem, że chcemy rozmawiać. Naszym zdaniem ta komisja powinna była obradować przed sesją. Dlaczego? Ponieważ takie komisje – by ich praca miała wymierny sens – powinny być zwoływane cyklicznie, aby na nich toczyły się dyskusje, a wątpliwości wyjaśniane. Tylko że radni (stronnicy Burmistrza) nie przywykli rozmawiać, a jedynie słuchać i wykonywać polecenia „szefa”. I pewnie stąd takie podejście oraz zdziwienie.
Była to sesja zwyczajna, natomiast Burmistrza na niej zabrakło. Widać zajęty był „wyjątkowo ważnym sprawami, które wypadły mu w ostatniej chwili”. Takie ostentacyjne okazywanie braku szacunku radnym świadczy o nim jednoznacznie (to tak na marginesie). Na sesji zajmowaliśmy się kilkoma tylko zagadnieniami, zmianami w budżecie. I jak to w zwyczaju się już utarło – otrzymaliśmy dokumenty w środę, tuż przed sesją… Na sesji Pani Skarbnik oznajmiła, że są to sprawy mało istotne z punktu widzenia budżetu, takie tylko „dla uporządkowania”. Tylko nie wyjaśniła, dlaczego te zmiany dostaliśmy znowu w ostatniej chwili, skoro ustawa przewiduje, że powinniśmy otrzymać projekty uchwał siedem dni (!) przed planowaną sesją. Czy próbowano coś ukryć, czy może radnych zlekceważyć?



Wiele emocji wzbudziło głosowanie nad zamknięciem filii Biblioteki Gminnej w Wielgiem. Przed głosowaniem radny Siwiec Sylwester zapytał przewodniczącego Zaborskiego o opinię merytoryczną organu nadzorującego, czyli Biblioteki Powiatowej i o to by ją odczytano. Przewodniczący tę opinię posiadał, ale nie udostępnił jej radnym, ponieważ była skrajnie negatywna wobec zamknięcia biblioteki. Postawiliśmy na swoim – odczytano ją. I dopiero po zapoznaniu się z nią przeszliśmy do dyskusji i głosowania, w którym siedmiu radnych z naszego klubu było przeciwnych zamknięciu filii, ale trzech radnych popierających burmistrza jednak wstrzymało się od głosu (sic!). I to właśnie dzięki nim uratowaliśmy bibliotekę w Wielgiem! Szkoda tylko, że za zamknięciem filii byli radni, których dzieci z tej właśnie biblioteki korzystały, czyli radna z Łazisk, radny z Marianek i jeden radny z Wielgiego, do tego przewodniczący Rady i wiceprzewodniczący… Głosowanie za zamknięciem filii w Wielgiem wydaje się wyjątkowo pokrętnym pojmowaniem dbałości o rozwój młodzieży i wspieranie seniorów w dostępie do książek. Na szczęście filii nie zamkniemy. Liczymy natomiast na to, że w ślad za tym głosowaniem zostaną przekazane pieniądze na funkcjonowanie biblioteki oraz renowację obiektu.



Następnie przeszliśmy do głosowań nad uchwałami o likwidacji środków trwałych gminy, a dokładniej mówiąc pojazdów: dwóch wozów strażackich, pługa do odśnieżania i autobusu marki Setra. Tu największe wątpliwości wśród nas wzbudził fakt, że pojazdy strażackie zostały przeznaczone do likwidacji w drodze złomowania, natomiast autobus do sprzedaży. Obie uchwały miały jednakowe uzasadnienie, przy czym przy pojazdach straży w ogóle nie przewidziano sprzedaży! Przede wszystkim nie przedstawiono radnym żadnych dokumentów potwierdzających stan techniczny pojazdów, poinformowano tylko, że jeden z pojazdów nie odpala i ma problemy z hamulcami. Są to typowe usterki mechaniczne, a jeśli są to wady kwalifikujące do złomowania – powinien potwierdzić to specjalista. Przypomnijmy: to były pojazdy sprawne będące na stanie jednostek, cieszyły się dobrą opinią strażaków i były cenione za bardzo dobre możliwości bojowe w terenie trudnym, jak np. lasy czy tereny podmokłe. Jednak postanowiono je zezłomować za marne grosze.
W pewnym momencie radny Siwiec złożył ofertę na zakup jednego z samochodów, korzystniejszą niż zysk ze złomowania. Niestety, Pani Skarbnik stwierdziła, że sprzedaż tych aut jest niemożliwa. Jak to się ma do faktu, że sprzedaż autobusu jest możliwa? Jak to wytłumaczyć w kontekście zdecydowanie większych wydatków z budżetu aniżeli wpływów? Czy takie zachowanie na przekór wszystkim i postawienie na swoim jest dla budżetu, a nade wszystko dla mieszkańców korzystne?

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




1 Komentarz

  1. To, co dzieje się w naszej gminie, to po prostu wstyd! 😡
    Najpierw próba zamknięcia biblioteki w Wielgiem, teraz decyzja o złomowaniu wozów strażackich, które mogły zostać sprzedane za znacznie większe pieniądze. Kto podejmuje takie decyzje?! Biblioteka może być sercem lokalnej społeczności — miejscem dla dzieci, seniorów, wszystkich, którzy chcą się rozwijać.
    Zamiast słuchać mieszkańców, znowu wszystko „załatwiane” po cichu, dokumenty podrzucane w ostatniej chwili, burmistrz nieobecny, a radni „od burmistrza” bezrefleksyjnie przytakują. Tak się nie buduje zaufania!
    👉 Ogromne podziękowania dla tych radnych, którzy mieli odwagę sprzeciwić się zamknięciu biblioteki lub wstrzymali się od głosu. Dzięki Wam Wielgie nadal ma swoją bibliotekę – i oby tak dalej! 💪📚
    Nie chcemy gminy, w której kultura się zwija, a sprzęt za publiczne pieniądze trafia na złom. Chcemy normalności, przejrzystości i szacunku dla ludzi, nie decyzji zza biurka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.