Egzystencja – wiersz lipskiego licealisty



Czas czytania: < 1 minutę

 

 

 

Miliony godzin

w cichej przestrzeni

szelest jak dotyk dłoni

we mgle

dni przemykają

w cieniu

jak rosy krople

w pajęczynie utkane sny

żarzą się blado

wierzymy w nie

nim świt je spłoszy

nim znikną nagle

jak szept pośród nocy

w zieleni spojrzeń

w tę ciepłą dłoń

wrastamy w chwilę

jak w marzeń krąg

a w głębi wiemy

że przejdzie czas

te błyski

cienia uśmiechy

czasem muśnięcie skrzydeł

gdzieś w tle

w drobinach pyłu

jest nasz byt

i wszystko to

czego nie będzie już

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.