Dzieci brną przez błoto, a władze Lipska śpią? Pilny apel do władz Lipska!



Czas czytania: 3 min.
List od mieszkańców Lipska. Pisownia oryginalna. Pogrubienia pochodzą od redakcji. Niestety zdjęć o których mowa nie dodano.
Apel z naszego anonimowego systemu zgłoszeń www.MojeLipsko.info/napisz

Temat: Dzieci brną przez błoto, a władze Lipska śpią? Czas rozwiązać problem dzikiej ścieżki!
Gmina: Lipsko
Urząd: Miasto i Gmina w Lipsku
Nazwisko:Burmistrz i radni MiG w Lipsku
Opis: W załączniku jako pdf przesyłam tekst dotyczący problemu dzikiej ścieżki w Lipsku, z której codziennie korzystają mieszkańcy, a zwłaszcza dzieci idące do szkoły. Ścieżka biegnie przez prywatne pola, co powoduje trudności, zwłaszcza podczas złej pogody, gdy teren staje się błotnisty. Jest to wezwanie do radnych, aby wreszcie podjęli próbę poprawienia komfortu życia wielu mieszkańców Lipska, którzy zmuszeni są do codziennego korzystania z błotnistej ścieżki.

Pilny apel do władz Lipska! Dzieci brną przez błoto, a władze Lipska śpią? Czas rozwiązać problem dzikiej ścieżki! 

Mieszkańcy Lipska od lat zmagają się z problemem dzikiej ścieżki, która choć jest najkrótszą drogą między osiedlem przy szpitalu a szkołą, nadal pozostaje tylko nieoficjalnym przejściem przez  prywatne pola i sady. Codziennie dziesiątki dzieci zmuszone są pokonywać tę trasę, nie tylko  narażając się na gniew właścicieli działek, ale przede wszystkim na walkę z błotem, kałużami i  śniegiem.

Dlaczego władze miasta pozostają obojętne? 

Ścieżka biegnąca między ulicą Zwoleńską a osiedlem przy lipskim szpitalu to nie tylko wygoda – to konieczność dla wielu rodzin. Rodzice, zamiast martwić się o szkolne oceny swoich dzieci, muszą  codziennie walczyć z kałużami i błotem, próbując dotrzeć na czas do szkoły.

Tymczasem władze  miasta pozostają ślepe na problem, który trwa od lat! 

Czy naprawdę nikt nie widzi, jak ogromne znaczenie ma ta trasa? Władze miasta, czy wy naprawdę  uważacie, że dzieci powinny brnąć przez błoto jak w XIX wieku? Podczas gdy inne miasta  modernizują swoją infrastrukturę, w Lipsku problem utwardzenia kilkuset metrów ścieżki pozostaje nierozwiązany. Jak długo jeszcze będziemy ignorować rzeczywiste potrzeby mieszkańców? 

Rozwiązanie jest proste, wystarczy chcieć! 

Wystarczy przypomnieć, że podobny problem udało się rozwiązać przy lipskim stadionie.

Tam  wybudowano nową ścieżkę, łączącą osiedle domków jednorodzinnych ze stadionem.

Tylko że… ta  ścieżka służy zaledwie kilka razy do roku, podczas imprez sportowych.

A co z trasą, z której  codziennie korzystają dzieci idące do szkoły i mieszkańcy spieszący do szpitala? Dlaczego tam nie  można podjąć działań? 

Czyżby radni, którzy powinni reprezentować interesy mieszkańców, zamykają oczy na problem i  wolą udawać, że go nie ma? 

Władze Lipska, pora działać! 

Apelujemy do władz miasta i radnych – weźcie się do roboty!

Przestańcie zamykać oczy na  rzeczywiste problemy, które codziennie dotykają dziesiątki mieszkańców.

Może warto podjąć  rozmowy z właścicielami działek, wykupić teren pod oficjalną drogę i przekształcić dziką ścieżkę w cywilizowaną trasę.

W ten sposób każdy skorzysta – mieszkańcy będą mieli wygodną drogę, a  właściciele działek możliwość zyskania na sprzedaży gruntów. 

Droga ta jest krótka, ale jej brak jest ogromnym problemem.

Czas go rozwiązać, zamiast  ignorować. Inne miasta potrafią poprawiać komfort życia swoich mieszkańców – czy Lipsko  naprawdę musi zawsze pozostawać w tyle?

Czekamy na wasze działanie! 

Zdjęcie 1 – Dzika ścieżka między ulicą Zwoleńską a osiedlem przy szpitalu. 

Zdjęcie 2 – W tym miejscu wykonano ścieżkę do nowej bramy w ogrodzeniu lipskiego stadionu.  Czy można! Kibic ważniejszy niż dziecko, które idzie do szkoły!

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




15 Komentarzy

  1. nie no to chyba jakiś żart! bo komuś się nie chce zrobić kilkusetmetrow dodatkowego spaceru ulica 1 mają zeby dojsc do szkoly to gmina ma wywalić kilka milionów złotych na ziemie i budowę dróg i chodników. No chyba że anonimowo piszą Ci którzy chcą sprzedać swoje działki pod drogę i rozkręcają tutaj afere

  2. przenosi politykę do szkoły średniej w Lipsku,wkormalił sie na obchody dnia edukacjia tworząc tam przyczółek ze swoimi o podstawówce zapominając.

  3. Za dawnych czasów to facet z siekierą latał i ganiał gówniaków za robienie sobie skrótów przez jego pole. Ile było z tego frajdy. W śniegu i błocie się łaziło, ubrudzonym po kolana i nikt nie jęknął. A teraz jpr. lipska burżuazja. Jak nie pasuje dziki skrót to wybambiaj na chodnik, a nie niszczyć człowiekowi uprawy a później jeszcze narzekać. Właściciel działek powinien je zaorać a później na policję zgłosić jednego i drugiego który wejdzie na pole i zacznie mu niszczyć jego prace. Dojście do szkoły jest od bloków przy szpitalu jest i to bezpieczne. Cały czas chodnikiem i nawet na drugą stronę nie przechodzisz. Wystarczy wyjść 10 minut wcześniej. Ale nie trzeba ruszyć gównoburzę bo mój bąbelek sobie czubek najki srajki ubrudził.

  4. Może czas panie Wielorański zacząć wywiązywać się z obietnic wyborczych. obiecał Pan, że będzie drogą między szkołą a blokami przy Czerwiakowskiego. to że dzikie ścieżki funkcjonują to tylko dzięki dobrej woli właścicieli działek.
    Proszę powiedzieć jaki jest plan działań na tę część Lipska i nie zasłaniać się jak zwykle brakiem funduszy. bo został pan wybrany, by coś robić, a nie po to by się usprawiedliwiać że znów czegoś się nie da.

    • A później będziesz lamentował ze w Lipsku to się tylko chodniki i drogi robi. Droga do szkoły jest. Po co wydawać kasę na kolejny?Nie przesadzajmy jak ktoś pochodzi 10 minu dłużej to mu na zdrowie pójdzie.

  5. Szkoda,że przed wyborami nie mówiło się do właścicieli działek aby sobie je zagrordzili a do dzieciaków i wszystkich tych którzy chcą szybciej i bezpieczniej przemieścić się ze Zwoleńskiej w kierunku szpitala i ze szpitala w kierunku Zwoleńskiej aby chodzili chodnikami przy 1 – go Maja bo to przecież kilkaset metrów dalej i nic się nie stanie jak się ktoś przespaceruje…Nie było odwagi aby spotkać się z ludźmi i rozwiązać ten problem, rozmawiać ?

  6. oooo bombelek musi iść 8 minut zamiast 2? jaka szkoda… przyda mu się na będzie zdrowszy i mataka też 😀 Jak takie dziecko sobie ułoży dzień jaki będzie musiało wyjść 5 minut wcześniej… To, że ludzie zrobili sobie dziką ścieżkę to jedno, ale mieć pretensje o jej stan? Najtańszym i najlepszym rozwiązaniem będzie walnięcie siatki wzdłuż miedzy i rozwiąże się problem…

  7. Ile dzieci jest wozonych z osiedla do szkoły? Tamtędy chodzą tylko tych co rodzice nie podważa to i tak szacuneczek za to chcą iść. A nie wygodnie siąść i jechać. Wielki problem przejść parę metrów. Ile dzieci jest wozonych do szkoły Bo za daleko iść z ilzeckiej. A potem dzieci grube

  8. chodniki są od tego żeby po nich chodzić.Jak się komus nie chce niech dyma po polach. ale to jego decyzja. Teraz przez lenistwo bąbelków mają iść setki złotych na chodnik. później będziecie chcieli oświetlenie. a później drogę za netto bo tam krócej jest. ogarnijcie sie wreszcie. i weźcie się za robotę a nie pierdolami się zajmować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.