Czerwona strefa w całej Polsce?



Czas czytania: 2 min.

Rząd zakłada najgorsze scenariusze i szykuje się do wprowadzenia nowych obostrzeń. Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział w Sejmie, że od soboty 24 października 300 powiatów może znaleźć się w strefie czerwonej.

Czerwona strefa w całej Polsce i kolejne obostrzenia zbliżające nas do wiosennego lockdownu to najbardziej realny scenariusz rządowych decyzji w związku z szybkim tempem rozwoju epidemii koronawirusa w Polsce. W środę 21 października padł nowy rekord zakażeń – ponad 10 tys. przypadków. Mateusz Morawiecki powiedział w środę w Sejmie, że rząd zakłada najgorsze scenariusze i „być może grozi nam trzecia fala koronawirusa”.

Może być druga, może być trzecia, mogą być kolejne fale. Dlatego będziemy tworzyć taki system szpitalnej dostępności łóżek dla chorych na Covid-19, żeby nie spotkało nas to, co spotkało Europę Zachodnią.

– powiedział premier.

Czerwona strefa w całej Polsce? Rząd szykuje nowe obostrzenia

Minister zdrowia Adam Niedzielski przekonywał w środę w Sejmie, że sytuacja jest bardzo poważna i rząd musi zwiększyć obostrzenia.

Bronimy zarówno bezpośrednio zdrowia ludzi, ale też wydolności systemu opieki zdrowotnej.

– powiedział szef MZ.

Premier zapowiedział, że dziś będą dalsze zaostrzenia, ale w tej chwili rzeczywistość wygląda tak, że my na bieżąco monitorujemy liczbę tzw. czerwonych stref, ta liczba dochodzi już do 300 przy liczbie powiatów wynoszącej 380.

Adam Niedzielski powiedział, że wprowadzane obostrzenia są „hamulcem rozwoju wykładniczego pandemii”.

Ten hamulec musimy nacisnąć wszyscy bardzo mocno, bardzo dynamicznie.

– podkreślił.

Kolejne zmiany w szkołach zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. W środę ma zapaść decyzja, że wyższe klasy szkół podstawowych będą podlegały nauczaniu zdalnemu bądź hybrydowemu.

A to dlatego, że zdaniem ekspertów i epidemiologów chociażby, proszę posłuchać tego co mówi prof. Włodziemierz Gut, dla osób do 9 roku życia zakażenie raczej bardzo rzadko skutkować może poważnymi konsekwencjami dla zdrowia. Natomiast już u nastolatków to rośnie. Aczkolwiek też na szczęście dla nastolatków te powikłania są bardzo rzadkie.

– powiedział premier.

Źródło: Radio ZET.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.