Coin ze śmietnika znalazł swój dom!



Czas czytania: 2 min.

Jakiś czas temu prosiliśmy Państwa o pomoc w adopcji malutkiego pieska o imieniu Coin. Ogłoszenie pojawiło się 22 maja na portalu. I chociaż minęło sporo czasu, Coin wciąż czekał. Wiernie, cierpliwie – jakby wiedział, że gdzieś tam, pośród codziennego zgiełku i chłodu ludzkiej obojętności, czeka na niego ktoś, kto odmieni jego los.

I w końcu… stało się.

Na cały powiat lipski znalazła się jedna jedyna, ale jakże wyjątkowa osoba, która podjęła decyzję o adopcji.

Ola, mieszkanka Grabowca, nie przeszła obojętnie. Nie oglądała się na innych. Po prostu – zdecydowała, że Coin zasługuje na dom, na miłość, na drugą szansę.

To moment, w którym możemy śmiało powiedzieć: Coin został uratowany dwa razy. Pierwszy raz – gdy w grudniu znalazła go na śmietniku Jaśmina, uczennica ZSOiT w Lipsku. I drugi – kiedy Ola postanowiła przygarnąć go pod swój dach i do swojego serca.

Ale ta historia nie wydarzyłaby się bez wsparcia ludzi dobrej woli.

Ogromne podziękowania kierujemy w stronę radnego Konrada Utkowskiego oraz jego małżonki – to oni wzięli sprawy w swoje ręce, nie pozwalając, by Coin trafił do schroniska. Bo przecież schronisko, choć czasem konieczne, nigdy nie jest miejscem, gdzie powinien trafiać tak wrażliwy, skrzywdzony pies. Dzięki nim Coin miał realną szansę na nowe życie – i tę szansę dostał.

Ta historia uczy nas jednego: nie ma rzeczy niemożliwych, kiedy w sercu jest empatia, odrobina determinacji i wiara, że każde życie ma wartość.

Wystarczy czasem jedno „tak”, by uratować czyjś świat – nawet jeśli to świat czworonożnego przyjaciela.

Mamy nadzieję, że przykład Coina stanie się inspiracją dla innych. Że pokaże, jak wiele możemy zrobić, jeśli tylko nie odwrócimy wzroku. Bo nasi bracia mniejsi – psy, koty, wszystkie porzucone i zapomniane stworzenia – zasługują na to, by ich los nie zależał od przypadku, ale od naszej odwagi i wrażliwości.

O znalezieniu Coina (wcześniej Colina) na śmietniku pisaliśmy TUTAJ.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




1 Komentarz

  1. Pies jak wszyscy dobrze wiemy jest najwierniejszym przyjacielem człowieka.
    Lecz nie każdy, zdaje sobie sprawę, że pies to nie zabawka. Ludzie, często zapominają o konsekwencjach czynu, patrząc na życie przez pryzmat własnego egoizmu.
    Olu dałaś piękny przykład świadomości własnych decyzji.
    Stąd też naszym głównym bohaterom życzymy samych radosnych chwil i super zabawy, bo warto wspierać każdą dobrą inicjatywę, a nie licytować się na ilość uratowanych ogonków.
    To właśnie do osób wyrzucających psy są skierowane i nagłaśniane takie historie, Jeżeli przeczytają o Coinie i ludziach którzy mają wielkie serce, to może choć trochę zawstydzi ich własne sumienie. O ile jeszcze jakieś mają?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.