Jeden z lekarzy pracujących w lipskim Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej miał ujawnić dane o chorobie pacjenta. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w tym zakresie mieszkaniec naszego powiatu skierował do Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
Po pierwsze: Lekarz w systemie informatycznym ZUS dostał się do informacji o chorobie pacjenta. Dwukrotnie!
Gdy korzystasz ze świadczeń opieki zdrowotnej, szpitale, przychodnie, kliniki i inne placówki lecznicze przetwarzają Twoje dane osobowe. Dane te podlegają prawnej ochronie. W przechowywanej dokumentacji medycznej znajdują się przede wszystkim dane wrażliwe (sensytywne), które są pod szczególnym nadzorem.
Po drugie: Jest to lekarz LIPSKIEGO szpitala.
Dane osobowe dotyczące zdrowia
Do takich danych należą wszystkie dane o Twoim stanie zdrowia – przeszłym, obecnym i przyszłym, fizycznym i psychicznym, niezależnie od źródła, z jakiego pochodzą. To np.:
- numer, symbol lub oznaczenie, które mają Cię jednoznacznie identyfikować
- informacje pochodzące z badań laboratoryjnych lub lekarskich części ciała lub płynów ustrojowych, w tym danych genetycznych i próbek biologicznych
- informacje o chorobie, niepełnosprawności, ryzyku choroby, historii medycznej, leczeniu klinicznym, Twoim stanie fizjologicznym lub biomedycznym.
Źródłem danych może być np. lekarz lub inny pracownik służby zdrowia, szpital, urządzenie medyczne lub badanie diagnostyczne in vitro.
Po trzecie: Informacje miały być przekazane dalej.
Dane wrażliwe
Do tej grupy danych należą np. dane:
- dotyczące pochodzenia rasowego lub etnicznego, poglądów politycznych, przekonań religijnych lub światopoglądowych, przynależności do związków zawodowych
- genetyczne i biometryczne, które pozwalają na jednoznaczne zidentyfikowanie osoby fizycznej
- dotyczące zdrowia, seksualności lub orientacji seksualnej.
Po czwarte: To nie był pacjent tego lekarza! Pacjent nie wyrażał też zgody oddzielnie.
Tajemnica lekarska
Ani lekarz, ani żaden inny profesjonalista medyczny nie może nikomu udzielać informacji ani na temat Twojego zdrowia, ani na temat czynności diagnostycznych czy terapeutycznych podejmowanych wobec Ciebie. Osoby wykonujące zawód medyczny mają obowiązek zachować w tajemnicy związane z Tobą informacje, które uzyskały w związku z wykonywaniem zawodu.
Po piąte: Wnoszący zawiadomienie poprosił o wyłączenie ze sprawy Prokuratury Rejonowej w Lipsku (z wiadomego powodu).
Ujawnienie informacji bez zgody
Bez Twojej zgody lekarz lub inna osoba wykonująca zawód medyczny mogą ujawnić informacje z Tobą związane tylko, gdy:
- jest to konieczne ze względu na udzielanie Ci pomocy medycznej – np. pielęgniarkom, które będą podawały leki, lekarzom asystującym w zabiegu itp.
- zachowanie tajemnicy może stanowić niebezpieczeństwo dla Twojego życia lub zdrowia albo życia lub zdrowia innych osób
- tak stanowią przepisy odrębnych ustaw
- informacje o Twoim stanie zdrowia uzyskiwane są do postępowania przed wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych.
Po szóste: Lekarz miał poświadczyć nieprawdę.
Konsekwencje złamania tajemnicy lekarskiej
Lekarz, który złamał tajemnicę lekarską może ponieść zarówno odpowiedzialność cywilną, jak i karną oraz dyscyplinarną. Sąd lekarski ma prawo do skazania lekarza m.in. na karę upomnienia, nagany, a nawet zawieszenia prawa do wykonywania zawodu. Mówi o tym Ustawa o Izbach lekarskich. Z kolei na tle kodeksu karnego, prawo do ukarania lekarza daje art. 266 § 1, mówiący w ogólności o ujawnieniu tajemnicy zawodowej. Może on stać się podstawą nawet do orzeczenia przez sąd kary pozbawienia wolności. Najczęściej jednak pacjenci dochodzą swoich roszczeń na gruncie prawa cywilnego, co jest możliwe nawet wówczas, gdy wina lekarza jest nieumyślna.
Oby wszystko okazało się nieprawdą…
Materiały
PRZEWODNIK-RODO
PRZEWODNIK-RODO.pdf 52.72MB
Osoby wykonujące zawód medyczny są związane tajemnicą również po śmierci pacjenta.
Wreszcie ktoś nagłośnił sprawę i wziął się za to. Może wreszcie nie będą sprawy zamiatane pod dywan. Mam nadzieję, że poniesie zasłużona karę i skończy czuć się bezkarnie.
o kogo o chodzi? ktoś coś wie?
[…] to nic dobrego. Do czego to dochodzi, […] rozumu nie mają?
Mają mocne plecy więc niczego się nie boją. Bo wiadomo rodzina ……. wszystko zrobi żeby sprawę uciszyć.
czy coś wiadomo w sprawie? Czy może plecki zadziałały i sprawa zamieciona pod dywan?
No to grubo 🤬 szpital chwali się akredytacją a lekarz łamie prawo i ujawnia tajemnicę????? a zgłosić to to im akredytację odbiorą😡 a co na to dyrektor szpitala??? pozwala na takie zachowanie?????
Dyrektorka pozwala na wszystko nawet obsadza stanowisko ordynatora Oddziału emerytka bo maz włodarzem miasta a sprawa cały czas w toku i kolejne na horyzoncie bo sytuacja nie była jenorazowa
Dyrektor szpitala zamiata sprawę pod dywan. Jak wiele innych. Taka sytuacja nie była jednorazowym wybrykiem ale wielka Pani Doktor czuje się bezkarnie bo…….
Może ta akredytacja to za takie poczynania. Takie pozystkiwanie danych to nie jednorazowa sytuacja, szpital zamiata sprawę pod dywan o milczy, a Pani Doktor czuje się bezkarnie bo ma p….
To co to za lekarz jak dane pacjenta ujawnia. Dyrektor jak wie no to też grubo bo toleruje łamanie prawa. Afera goni aferę. Lekarzem niech zajmie się prokurator a dyrektorka jak wie i zamiotła to pod dywanik to jazda z nią.
O kogo chodzi? i co ma dyrektorka do danych pacjenta, To lekarz odpowiada za siebie.
Jasno na górze napisane o kogo chodzi. A co dyrektorka ma do tego jak to co to dzieje w jej placówce to ona odpowiada za dane ktore wyciekają z placówki.
Na górze nie ma nic jasno napisane oprócz kilku pytań, czy? i nie ma nic, że lekarz to zrobił. Jest podejrzenie. To artykuł sprzed 9 miesięcy i śledczy mają ustalić, ustalili? coś wiesz? to pisz bo jak na razie to tylko temat odgrzewasz, tylko po co?