Wyobraź sobie poranek bez budzika, który nie zadzwoni, telefon milczący w szufladzie czy aparat słuchowy, który przestaje działać. To nie scenariusz z filmu katastroficznego, ale rzeczywistość, gdyby nagle zniknęły wszystkie baterie. Zakład Usług Komunalnych w Lipsku (ZUK) w swoim najnowszym poście na Facebooku zwraca uwagę mieszkańców na codzienne uzależnienie od tych małych źródeł energii – i na zagrożenia, jakie niosą zużyte baterie, jeśli trafią do niewłaściwego miejsca.
Baterie dają nam mobilność i wygodę: napędzają laptopy, piloty, czujniki dymu, aparaty słuchowe czy implanty ślimakowe. Ale po zużyciu stają się problemem. Jak wyjaśnia ZUK, każda bateria to miniaturowy magazyn substancji chemicznych. Wrzucona do odpadów zmieszanych może spowodować pożar w śmieciarce lub na sortowni, a także zanieczyszczać glebę i wody gruntowe metalami ciężkimi, takimi jak ołów czy rtęć. To nie tylko ryzyko dla środowiska, ale i dla zdrowia mieszkańców Lipska i okolic.
„Nasza codzienność szybko wywróciłby się do góry nogami” – piszą przedstawiciele ZUK, podkreślając, jak proste nawyki mogą zapobiec katastrofie. Zamiast wrzucać baterie do czarnego worka, warto:
-
Odkładać je w domu do dedykowanego pudełka lub woreczka.
-
Po zebraniu większej ilości wrzucić do specjalnych pojemników w sklepach, punktach zbiórki odpadów.
-
Oddać bezpośrednio do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów (PSZOK) w Lipsku.
Te proste kroki to inwestycja w czyste środowisko. ZUK Lipsko apeluje: „Zadbajmy wspólnie, aby energia była pod ręką, ale jednocześnie bezpieczna dla środowiska i mieszkańców. Twoja decyzja naprawdę ma znaczenie”.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis