>pamięci tym, którzy odeszli a o których inni zapomnieli<
Najmniejszy dźwięk na świecie
to niewydobyte słowo.
Stoi w gardle jak kamień,
waży więcej niż krzyk,
i zajmuje miejsce tam,
gdzie powinno być „potrzebuję pomocy”.
Ale kto dziś słucha
tego, co nie zostało niepowiedziane?
Kto ma czas na ciszę,
która drży w kącikach ust?
W autobusie, w kolejce, na ulicy
są ci, którzy nie umieją
podnieść ręki,
nie wiedzą, że można powiedzieć:
„źle mi jest, potrzebuję pomocy”.
Ich milczenie huczy.
A my?
Przechodzimy obok obojętni,
nie słysząc
tej najgłośniejszej
ciszy.
Może dlatego cisza
czasem krzyczy najgłośniej?
Wie,
że nikt jej nie (po) słucha.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis